Policja w Tempe w stanie Arizona prowadzi dochodzenie w sprawie kradzieży wartej prawie 4000 dolarów butelki koniaku Louis XIII z restauracji Three Thirty Three. Sprawa nabrała nieoczekiwanego obrotu, gdy kobieta, która początkowo przyznała się do udziału w kradzieży, nagle została… oczyszczona z zarzutów. Po analizie nagrań z monitoringu ustalono bowiem, że nie brała udziału w przestępstwie. Nie jest jasne, dlaczego chciała odpowiadać za czyn, którego nie popełniła.
Channel Miller zgłosiła się na policję dobrowolnie wraz ze swoim partnerem – Matthew Stevem. Wydawało się, że sprawa rozwiązała się sama, ale śledczy ustalili po przejrzeniu nagrań z monitoringu, że kobieta widoczna na nagraniach to nie Miller, więc wykluczyli jej udział w kradzieży. Steve nadal pozostaje oskarżony.
Właściciel restauracji John DeVries przyznał, że nie bardzo rozumie, dlaczego ktokolwiek miałby przyznawać się do przestępstwa, którego nie popełnił. Aż do teraz motywacja Miller pozostaje tajemnicą, choć fakt, że oskarżenia padły pod adresem jej partnera może sugerować, że zrobiła to z sympatii do mężczyzny.
Monitoring zarejestrował mężczyznę stojącego przy wózku z alkoholem oraz kobietę chowającą butelkę do torebki. Według DeVriesa sprawcy prawdopodobnie wiedzieli o wysokiej wartości rynkowej skradzionego trunku. Restauracja dysponuje ponad 80 kamerami, co właściciel uznaje za wystarczające do ustalenia tożsamości poszukiwanej kobiety.
Po emisji materiału w telewizji mężczyzna, którego zidentyfikowano jako Steve, miał zadzwonić do restauracji, lecz rozłączył się tuż po nawiązaniu połączenia. Dwóch mężczyzn, krewnych podejrzanego, zwróciło potem skradzioną butelkę. Ojciec Steve’a miał prosić właściciela o niewnoszenie skargi na policję.
Policjanci podejrzewają, że Steve może być powiązany z kryminalną szajką „Rumuńskich Podróżników” – jak określają ją śledczy – trudniącej się kradzieżami i oszustwami na terenie Stanów Zjednoczonych.
Red. JŁ