Tragiczny weekend nad Jeziorem Michigan. Władze uczelni Wheaton College poinformowały o śmierci dwóch byłych zawodników drużyny futbolowej Thunder. Jalen Shaffer i Philip LoChirco zginęli po utonięciu w rejonie Port Sheldon w stanie Michigan.
Byli zawodnicy Wheaton College nie żyją
Według informacji przekazanych przez wydział sportowy Wheaton College, do tragedii doszło w sobotę w okolicy Port Sheldon nad Jeziorem Michigan. Ofiarami są Jalen Shaffer i Philip LoChirco, byli gracze uczelnianej drużyny futbolu amerykańskiego Thunder.
Shaffer reprezentował barwy zespołu przez cztery sezony w ciągu pięciu lat, natomiast LoChirco występował w drużynie przez trzy sezony podczas swojej czteroletniej kariery akademickiej.
Okoliczności tragedii pozostają nieznane
Służby nie ujawniły dotąd szczegółów dotyczących zdarzenia ani okoliczności, które doprowadziły do utonięcia obu mężczyzn. Nie wiadomo również, czy prowadzono akcję ratunkową i jak długo trwały poszukiwania.
Władze zapowiedziały, że kolejne informacje zostaną podane po zakończeniu czynności wyjaśniających.
Społeczność uczelni pogrążona w żałobie
Trener futbolowej drużyny Wheaton College, Jesse Scott, podkreślił, że obaj byli ważną częścią społeczności uczelni. W swoim oświadczeniu zaznaczył, że zostali zapamiętani nie tylko jako utalentowani sportowcy, ale również jako osoby zaangażowane w życie innych i głęboko oddane swojej wierze.
Scott zwrócił uwagę, że Shaffer i LoChirco pozostawili trwały ślad w programie futbolowym uczelni oraz wśród kolegów z drużyny, przyjaciół i wszystkich, którzy mieli okazję ich poznać.