Prezydent USA Donald Trump powiedział, że pogwałcenie polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony mogło być wynikiem błędu. Przyznał jednak, że jest niezadowolony z całej sytuacji.
– To mógł być błąd. Ale niezależnie od tego, nie jestem zadowolony z czegokolwiek związanego z tą sytuacją. Ale mam nadzieję, że to się zakończy – powiedział Trump, pytany przez dziennikarzy o jego ocenę zdarzenia przed odlotem do Nowego Jorku na mecz baseballowy.
„To mogła być pomyłka” – tak prezydent Donald Trump odpowiedział na moje pytanie o wtargnięcie rosyjskich dronów do Polski. „Nie podoba mi się ta cała sytuacja i mam nadzieję że to się zakończy”- dodał. @PR24_pl pic.twitter.com/BlbLloKvOc
— Marek Wałkuski (@Marekwalkuski) September 11, 2025
Był to dopiero drugi publiczny komentarz Trumpa do sprawy wtargnięcia rosyjskich dronów w polską przestrzeń powietrzną. W środę wyraził zdziwienie sprawą we wpisie na swoim portalu społecznościowym Truth Social.
„O co chodzi z Rosją naruszającą przestrzeń powietrzną Polski za pomocą dronów? Zaczyna się! (ang. »Here we go!«)” – napisał.
W czwartek Trump nie odpowiedział na pytanie, co zamierza zrobić w odpowiedzi na rosyjski atak i czy zamierza nałożyć na Rosję nowe sankcje. Mimo to, senator Republikanów Lindsey Graham powiedział w czwartek, że rozmawiał z prezydentem i stwierdził, że jest on gotowy do nałożenia nowych sankcji.
– Rozmawiałem z nim (Trumpem) o drodze naprzód. Bardzo mu zależy na tym, żeby Chiny zapłaciły za wspieranie Putina. Prowadzi rozmowy z Europą. Ja rozmawiałem dziś rano z (przewodniczącą Komisji Europejskiej) Ursulą (von der Leyen). Próbuję nakłonić Europę, żeby poszła w nasze ślady – powiedział Graham.
Podczas rozmowy z dziennikarzami Trump był pytany również o poszukiwanie sprawcy zabójstwa aktywisty ruchu MAGA Charliego Kirka. Trump stwierdził, że śledczy poczynili postępy i powiedział, że ma pewne wskazówki co do motywu mordercy, lecz nie zdradził ich.
Prezydent odniósł się też do skazania byłego prezydenta Brazylii Jaira Bolsonaro oskarżonego o próbę zamachu stanu po przegranych wyborach prezydenckich. Odpowiadając, prezydent USA wyraził zdziwienie, że „coś takiego mogło się zdarzyć”, porównując sprawę Bolsonaro do zarzutów, które on sam otrzymał.
– Dobrze go znam, to jest dobry człowiek, dobry prezydent – dodał.
Trump wcześniej nałożył dodatkowe 50 proc. cła na towary z Brazylii ze względu na niesłuszne – jego zdaniem – zarzuty przeciwko Bolsonaro.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)
osk/ san/