Coraz częściej w wypowiedziach polityków PiS-u słychać strach, że sprawiedliwość ich dosięgnie – powiedział w środę PAP minister finansów i gospodarki RP Andrzej Domański. Rozliczenia przyspieszają i będą kontynuowane – oznajmił szef resortu.
W środę po południu Sąd Okręgowy w Warszawie zdecydował o wydaniu listu żelaznego posłowi PiS Marcinowi Romanowskiemu, który ma status podejrzanego w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości i od dłuższego czasu przebywa poza Polską. Prokuratura zapowiedziała już złożenie zażalenia na tę nieprawomocną decyzję.
– Minister sprawiedliwości i prokuratura oceniły tę decyzję jako niezasadną. Uważam, że mają pełne prawo do tego, aby złożyć zażalenie na tę decyzję – podkreślił Domański w rozmowie z PAP na marginesie spotkania ministrów handlu G20 w Milwaukee.
– To, co dla mnie jest ważne: to osoby, które dopuściły się przestępstw, osoby, które sprzeniewierzyły środki publiczne, wszystkie muszą za swoje czyny odpowiedzieć. I tak się stanie – dodał.
Domański oznajmił, że „rozliczenia w Polsce przyspieszają i jest to proces, który będzie kontynuowany”.
Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek ocenił, że wydanie listu żelaznego dla Romanowskiego oznacza „wielką, totalną kompromitację” m.in. Prokuratury Krajowej, prokuratora generalnego, szefa MS Waldemara Żurka i całego rządu.
Minister Domański stwierdził z kolei w rozmowie z PAP, że w ostatnich tygodniach „opozycja sama się kompromituje wielokrotnie”.
– Widać to też dosyć dobrze w spadających sondażach Prawa i Sprawiedliwości. Myślę, że coraz częściej w ustach polityków PiS-u słychać po prostu strach. Strach, że jednak sprawiedliwość ich dosięgnie – powiedział Domański.
Z Milwaukee Natalia Dziurdzińska (PAP)
ndz/wr/






