Prawodawcy z Illinois zastanawiają się, czy w stanowym Kapitolu powinien stanąć pomnik Ronalda Reagana – 40. prezydenta Stanów Zjednoczonych, pochodzącego właśnie z Illinois. W kolejce na swój pomnik czeka jeszcze Barrack Obama, który w tym stanie rozpoczął swoją karierę polityczną.
Członkowie House Statue and Monument Review Task Force spotkali się w środę, aby omówić kwestię spuścizny prezydenta Reagana oraz jego ewentualne upamiętnienie – w formie pomnika – w budynku Kapitolu w Springfield. Znajdują się tam pomniki dwóch z czterech prezydentów USA, którzy urodzili się w Illinois lub rozpoczynali tutaj swoje polityczne kariery. Jest tam pomnika Abrahama Lincolna oraz Ulyssesa Granta. Na Kapitolu nie ma natomiast pomników Ronalda Reagana – który urodził się w Illinois – ani Barracka Obamy – który rozpoczynał swoją karierę w legislaturze tego stanu.
Ronald Reagan urodził się w Tampico i wychował w Dixon – zanim zrobił aktorską karierę w Hollywood.
Deputowana Mary Flowers, chicagowska demokratka, która służy, jako przewodnicząca grupy zadaniowej, powiedziała: „Czy zgadzamy się z jego polityką, czy też nie… [Reagan] miał bardzo ważny wpływ na kierunek w jakim podążał ten kraj.”
Republikański reprezentant stanowy – Tim Butler – ze Springfield powiedział, że uhonorowanie postaci, takiej jak Reagan, polega na uznaniu wspaniałych rzeczy, które ta osoba zrobiła, ale także pytaniach o działania, które podjęła.
Red. JŁ