Po blisko trzech latach sporu sądowego zakończyło się postępowanie między władzami Johnsburga a klubem Pistakee Yacht Club. Sędzia Kevin Costello wydał orzeczenie, które określa, w jaki sposób klub może wykorzystywać należące do niego nieruchomości do parkowania i przechowywania łodzi oraz przyczep.
Klub uznał decyzję za swoje zwycięstwo, choć orzeczenie wprowadza również ograniczenia dotyczące przechowywania łodzi poza sezonem żeglarskim.
Klub może przechowywać łodzie w sezonie żeglarskim
Spór rozpoczął się w 2023 roku, kiedy władze Johnsburga uznały, że przechowywanie łodzi na jednej z nieruchomości klubu narusza lokalne przepisy dotyczące zagospodarowania przestrzennego.
Sędzia rozróżnił jednak główną nieruchomość klubu położoną nad jeziorem oraz działkę znajdującą się z tyłu. W przypadku głównej nieruchomości uznał, że klub może korzystać z historycznych praw do parkowania, przechowywania i magazynowania łodzi oraz przyczep, które istniały jeszcze przed wprowadzeniem odpowiednich przepisów dotyczących zagospodarowania przestrzennego.
W przypadku tylnej działki sędzia potwierdził ważność odstępstwa od przepisów przyznanego w 1970 roku. Dzięki temu klub może wykorzystywać teren jako parking dla członków oraz do celów rekreacyjnych. Od 1 maja do 31 października może również przechowywać, parkować i konserwować tam kwalifikujące się łodzie i przyczepy.
Orzeczenie nie określa maksymalnej liczby łodzi i przyczep, które mogą znajdować się na tym terenie w sezonie, pod warunkiem że są związane z działalnością klubu.
Zimą łodzie nie mogą stać na otwartym terenie
Najważniejsze ograniczenie dotyczy okresu od 1 listopada do 30 kwietnia. W tym czasie klub nie może przechowywać łodzi ani przyczep na otwartym, zewnętrznym terenie tylnej działki.
Sędzia nie wykluczył jednak możliwości przechowywania łodzi w odpowiednim obiekcie. Klub może również w przyszłości wybudować magazyn, jeśli inwestycja będzie zgodna z obowiązującymi przepisami i warunkami odstępstwa z 1970 roku.
Komandor Pistakee Yacht Club Mark Hoffman określił decyzję jako zwycięstwo i zaznaczył, że po trzech latach postępowania klub chce zakończyć konflikt i skupić się na dalszej działalności.
Sprawa wzbudzała również pytania części mieszkańców Johnsburga dotyczące kosztów postępowania. Władze miejscowości informowały wcześniej o około 20 tysiącach dolarów wydanych na koszty prawne. Klub twierdzi natomiast, że jego własne wydatki na prawników przekroczyły 100 tysięcy dolarów.
W swoim stanowisku władze Johnsburga podkreśliły, że sąd potwierdził zakaz przechowywania łodzi i przyczep na tylnej działce poza sezonem oraz uznał, że nieruchomość nie może być wykorzystywana jako magazyn o nieograniczonej pojemności. Władze wskazały również, że teren nie powinien służyć do przechowywania przedmiotów niezwiązanych z żeglarstwem.
Klub zapowiada zaakceptowanie orzeczenia i zakończenie sporu. Jego przedstawiciele podkreślają, że chcą zachować tradycję Pistakee Yacht Club, który działa w społeczności od 129 lat.






