Po śmiertelnym wypadku na Chain O’ Lakes w północno-wschodnim Illinois wracają pytania o bezpieczeństwo na wodzie. Szczególne kontrowersje budzi ograniczona obecność patroli jednostki wodnej Biura Szeryfa Powiatu McHenry.
Jednostka dysponuje czterema łodziami patrolowymi, jednak w minionym sezonie w ponad 20 sobót i niedziel nie zaplanowano żadnego patrolu. Tymczasem właśnie w weekendy na wodzie pojawia się najwięcej osób.
Śmiertelny wypadek na Fox River
25 lipca na odcinku Fox River należącym do powiatu McHenry zginęła 48-letnia Magdalena Jablonska. Prokuratura twierdzi, że 45-letni Richard Stevenson płynął pontonem z prędkością przekraczającą 70 mil na godzinę, gdy zderzył się z łodzią, na której znajdowała się kobieta.
Informacje o braku zaplanowanego patrolu w ten weekend ponownie zwróciły uwagę na sposób zabezpieczenia rozległego systemu wodnego.
Różne zasady i wiele służb
Chain O’ Lakes obejmuje tereny powiatów McHenry i Lake, dlatego na wodzie działa kilka różnych formacji. Jednostka wodna Biura Szeryfa Powiatu Lake deklaruje regularne weekendowe patrole. Funkcjonariusze szukają między innymi nietrzeźwych operatorów oraz przypadków niebezpiecznego i lekkomyślnego zachowania.
Po stronie powiatu McHenry w ciągu ostatnich dwóch lat nie wystawiono mandatów za przekroczenie prędkości, a w ciągu czterech lat odnotowano tylko jedno aresztowanie za prowadzenie łodzi pod wpływem alkoholu. W ciągu dnia na Chain O’ Lakes nie obowiązuje ogólny limit prędkości.
Ograniczony budżet i ogromny obszar
Budżet jednostki wodnej powiatu McHenry wyniósł w tym roku 63 tysiące dolarów. Środki przeznaczane są między innymi na paliwo, utrzymanie łodzi i inne koszty funkcjonowania.
Przedstawiciele służb podkreślają, że patrolowanie około 7 tysięcy akrów wody jest dużym wyzwaniem. Jak zaznaczają, nawet przy pełnym wykorzystaniu dostępnych zasobów żadna z agencji nie jest w stanie być jednocześnie we wszystkich miejscach.
Chain O’ Lakes patroluje również stanowa policja ochrony przyrody.