Współpracownicy prezydenta USA Donalda Trumpa ostrzegli go, że wojna z Iranem może przeciągnąć się poza jego kadencję, która dobiegnie końca w styczniu 2029 roku – podał „Wall Street Journal”. Sam prezydent oświadczył w środę, że konflikt zakończy się „natychmiast” po listopadowych wyborach do Kongresu USA.
Amerykański dziennik poinformował, że wiceprezydent J.D. Vance, sekretarz stanu Marco Rubio i inni przedstawiciele administracji prywatnie ostrzegli Trumpa, że wojna może trwać przez resztę jego kadencji, a Iran może nadal stawiać opór amerykańskiej presji gospodarczej i militarnej.
Poproszony o komentarz przedstawiciel Białego Domu oświadczył, że „prezydent Trump zniszczył potencjał militarny Iranu i paraliżuje resztki jego fatalnej gospodarki za pomocą najpotężniejszej blokady morskiej w historii świata oraz miażdżących sankcji”. Przekazał też gazecie, że „tylko prezydent Trump wie, co zrobi i kiedy”.
Ostrzeżenia współpracowników kontrastują z publicznymi wypowiedziami Trumpa, który stwierdził, że wojna skończy się po wyznaczonych na 3 listopada wyborach do Kongresu, ponieważ obecnie Iran próbuje wpłynąć na głosowanie, ale nie będzie w stanie wytrzymać amerykańskiej presji gospodarczej. Iran „desperacko próbuje wpłynąć na wynik wyborów” – powiedział.
Podobny pogląd wyraził premier Izraela Benjamin Netanjahu, który – jak podkreślił portal Times of Israel – zapewnił w środę po raz trzeci w ciągu tygodnia, że wygrana z „terrorystycznym irańskim reżimem” jest już bliska. „Jesteśmy już bardzo blisko. Wiemy, że wtedy cała oś (sponsorowanych przez Iran antyizraelskich i antyamerykańskich milicji szyickich w regionie – PAP) upadnie. Jesteśmy zdeterminowani i to zrobimy” – podsumował. Wybory parlamentarne w Izraelu odbędą się 27 października.
Pomimo oświadczeń obu przywódców Iran jest gotów do eskalowania konfliktu – przekazała w czwartek agencja Bloomberg.
– Teheran nie zamierza ustępować w obliczu amerykańskiej blokady morskiej i ataków na tankowce – powiedział dziennikarzom irański urzędnik. Choć skutki gospodarcze mogą się pogłębiać, przywódcy Iranu postrzegają konflikt z USA jako zagrożenie egzystencjalne, co nie pozostawia im możliwości innych, niż kontynuowanie walki.
Blokada uderza w irańską gospodarkę. Kraj ma ogromne trudności z eksportem ropy i importem wielu kluczowych towarów, a inflacja wzrosła do niemal 90 proc – podkreślił Bloomberg.
Niektórzy irańscy urzędnicy, w tym prezydent Masud Pezeszkian, opowiadają się za negocjacjami z administracją USA w celu złagodzenia presji gospodarczej. Jednak nawet oni podkreślają, że Biały Dom musi najpierw znieść blokadę irańskich portów i powrócić do tzw. protokołu ustaleń – porozumienia o zawieszeniu broni, które podpisano w czerwcu, lecz które szybko upadło.
Komentatorka agencji Bloomberg Dina Esfandiary oceniła, że mimo sporów przywódców działania władz Iranu sugerują, że Teheran opracował wachlarz reakcji na eskalację działań USA i stara się narzucić Stanom Zjednoczonym wyższe koszty wojny. (PAP)