Mieszkańcy Orland Park nadal usuwają skutki poniedziałkowych burz i tornada, które przeszło przez okolicę. Władze miejscowości ostrzegają jednak przed kolejnym zagrożeniem – nieuczciwymi wykonawcami, którzy odwiedzają domy poszkodowanych i próbują zdobyć zlecenia.
Po burzy do drzwi mieszkańców pukają akwizytorzy
Właściciele domów informują o zwiększonej liczbie wizyt przedstawicieli firm oferujących naprawy. Niektórzy mieszkańcy zwracają uwagę na metody, które mogą wprowadzać w błąd. Jeden z nich opisał ulotkę stylizowaną na zawiadomienie o dostarczeniu przesyłki, która w rzeczywistości była reklamą usług remontowych.
Zdaniem mieszkańców osoby dotknięte skutkami żywiołu często znajdują się pod presją szybkiego podjęcia decyzji, co może sprzyjać pochopnemu podpisywaniu umów.
Władze apelują o ostrożność
Burmistrz Orland Park Jim Dodge poinformował, że do urzędu napływają zgłoszenia dotyczące akwizytorów odwiedzających domy po burzy. Przypomniał, że każda osoba prowadząca sprzedaż od drzwi do drzwi na terenie miejscowości musi posiadać lokalną licencję, wydawaną po wcześniejszej weryfikacji przez policję.
Władze zalecają, aby przed rozpoczęciem rozmowy poprosić o okazanie licencji. Jeśli przedstawiciel firmy nie potrafi jej okazać, mieszkańcy powinni zakończyć rozmowę i nie korzystać z jego usług.
Sąsiedzi pomagają sobie nawzajem
Wśród zniszczeń spowodowanych tornadem klasy EF0 nie zabrakło również przykładów sąsiedzkiej solidarności. Jeden z mieszkańców opowiedział, że zamiast zapłacić 1 500 dolarów za usunięcie gałęzi z posesji starszego sąsiada, okoliczni mieszkańcy wykonali tę pracę wspólnie i bezpłatnie.
Prace porządkowe w Orland Park nadal trwają, a lokalne władze apelują, by przy wyborze wykonawców zachować rozwagę i dokładnie sprawdzać ich uprawnienia.