Gol w ostatnich sekundach uratował Polaków przed porażką z Nigerią. Urban: Nie byłem przejęty stratą bramki. Trener Nigerii: Byli już na wakacjach

Popularne

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520

Piłkarska reprezentacja Polski zremisowała z Nigerią 2:2 (1:1) w towarzyskim meczu na PGE Narodowym w Warszawie. Remis uratował drużynie Jana Urbana w ostatniej sekundzie doliczonego czasu obrońca Przemysław Wiśniewski, który popisał się mocnym strzałem z dystansu.

Polska – Nigeria 2:2 (1:1).

Bramki: dla Polski – Kacper Potulski (45+1), Przemysław Wiśniewski (90+5), dla Nigerii – Terem Moffi (23), Paul Onuachu (77-karny).

Żółte kartki: Polska – Bartosz Slisz, Robert Lewandowski; Nigeria – Abdullahi Bewene, Raphael Onyedika.

Sędzia: Marian Barbu (Rumunia). Widzów: 54 408.

Polska: Kamil Grabara – Przemysław Wiśniewski, Jan Bednarek, Kacper Potulski (82. Jakub Kiwior) – Sebastian Szymański (62. Kacper Kozłowski), Jakub Kamiński, Bartosz Slisz, Piotr Zieliński (90. Karol Czubak), Nicola Zalewski (90. Oskar Pietuszewski) – Robert Lewandowski, Karol Świderski (62. Norbert Wojtuszek).

Nigeria: Maduka Okoye – Abdullahi Bewene, Igoh Ogbu (46. Calvin Bassey), Emmanuel Fernandez (46. Semi Ajayi), Bruno Onyemaechi (46. Zaidu Sanusi) – Wilfred Ndidi, Frank Onyeka (46. Raphael Onyedika), Tochukwu Nnadi (46. Rafiu Durosinmi), Moses Simon (63. Fisayo Dele-Bashiru) – Akor Adams (46. Philip Otele), Terem Moffi (46. Paul Onuachu).

Początek jubileuszowego, 50. spotkania reprezentacji Polski na stołecznym PGE Narodowym przypominał ten z niedzielnego meczu z Ukrainą, przegranego we Wrocławiu 0:2. Gospodarze rozpoczęli z animuszem, zakładając od pierwszych minut wysoki pressing, i szybko wypracowali bardzo dobrą okazję bramkową – w czwartej minucie po dośrodkowaniu Nicoli Zalewskiego z lewego skrzydła nieczysto główką uderzył niepilnowany w polu karnym Jakub Kamiński i piłka minęła bramkę Maduki Okoyego.

Nigeryjczycy, tak jak trzy dni wcześniej Ukraińcy, przeczekali z czystym kontem te zakusy biało-czerwonych i z czasem coraz częściej byli przy piłce. Gola zdobyli ostatecznie po kontrataku – w 23. minucie wykończył go Terem Moffi. Początkowo trafienia nie zaliczono ze względu na decyzję o spalonym, ale po analizie VAR prowadzenie gości stało się faktem.

Moffi sprawdził też czujność Kamila Grabary w 41. minucie, ale polski bramkarz sparował piłkę na rzut rożny. Po drugiej stronie boiska dwie okazje do wyrównania miał Piotr Zieliński, ale raz uderzył zbyt lekko i w środek bramki, więc bez kłopotu piłkę złapał Okoye, a druga próba pomocnika Interu Mediolan była niecelna.

Schemat z niedzieli przełamał tuż przed przerwą Kacper Potulski. 18-letni obrońca, który z Ukrainą debiutował w drużynie narodowej, a w środę po raz pierwszy znalazł się w wyjściowym składzie, skierował piłkę do siatki po mocnym wstrzeleniu jej pod bramkę przez Zalewskiego. Został jednym z najmłodszych w historii zdobywców gola dla polskiej reprezentacji.

Kilka chwil później rumuński sędzia Marian Barbu zakończył pierwszą połowę, a schodzących na przerwę piłkarzy pożegnały brawa. Wcześniej nie zanosiło się na taką reakcję publiczności, bo długimi fragmentami z trybun dochodził raczej gwar niż doping, przerywany rzadkimi okrzykami zniecierpliwienia czy niezadowolenia.

W przerwie selekcjoner gości Eric Chelle dokonał siedmiu zmian i to Nigeryjczycy ruszyli do ataków od pierwszych minut drugiej połowy. Znakomitej okazji nie wykorzystał w 55. minucie Paul Onuachu, który z bliska uderzył mocno głową, ale obok słupka.

Kilka chwil później we własnym polu karnym ręką piłki dotknął Kacper Kozłowski i sędzia – po sygnale od asystentów VAR – wstrzymał grę i przyznał rzut karny Nigerii. Grabarę z 11 metrów pokonał Onuachu.

Dwie dogodne szanse do wyrównania miał Robert Lewandowski. W 72. minucie kapitan biało-czerwonych dopadł do piłki zbyt lekko zagranej przez obrońcę do bramkarza gości, ale miał za mało czasu na przygotowanie solidnego strzału i tylko lekko popchnął ją w stronę Okoyego. Dziesięć minut później Lewandowski uderzał z bliska po dośrodkowaniu Zielińskiego z rzutu wolnego, ale Okoye obronił i jego próbę, i dobitkę Jana Bednarka.

W ostatniej akcji meczu, w piątej doliczonej minucie, na strzał z dystansu zdecydował się Przemysław Wiśniewski. Zarówno pomysł, jak i wykonanie, okazały się trafione, piłka wpadła do siatki i wynik został ustalony.

Nastrój polskiej drużynie i jej kibicom uratowali więc dwaj obrońcy, jedni z najmniej doświadczonych graczy w obecnej kadrze. Potulski grał w niej tego dnia po raz drugi, a Wiśniewski – ósmy.

W końcówce na placu gry pojawili się Oskar Pietuszewski i debiutujący w kadrze Karol Czubak. Pierwszy z nich zdążył nawet oddać celny strzał, ale nie stworzył większego zagrożenia.

Był to ostatni sprawdzian biało-czerwonych przed jesiennymi meczami Ligi Narodów z Bośnią i Hercegowiną, Szwecją oraz Rumunią.

Jedyne wcześniejsze spotkanie Polski z Nigerią, również towarzyskie, odbyło się w marcu 2018 roku we Wrocławiu. Wówczas zwyciężyli goście – 1:0 po bramce Victora Mosesa z rzutu karnego.

Przed pierwszym gwizdkiem środowego spotkania prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Cezary Kulesza i sekretarz generalny Łukasz Wachowski wręczyli pamiątkowe trofea piłkarkom i sztabowi reprezentacji do lat 17, która zajmując w maju piąte miejsce mistrzostw Europy zakwalifikowała się na mistrzostwa świata. Mundial odbędzie się w październiku i listopadzie w Maroku. (PAP)

 

Urban: nie byłem przejęty stratą bramki

Po remisie z Nigerią 2:2 w towarzyskim meczu w Warszawie selekcjoner reprezentacji Polski Jan Urban zapewnił, że nie był przejęty, gdy jego piłkarze stracili bramkę na 0:1. Ocenił, że jego podopieczni rozgrywali dobre spotkanie, a to go uspokajało.

Podobnie jak w niedzielnym meczu z Ukrainą (0:2), biało-czerwoni rozpoczęli z animuszem, ale to rywale pierwsi strzelili gola.

– Też o tym myślałem, jak straciliśmy bramkę, bo scenariusz się powtórzył. Ale nie byłem tym przejęty, bo graliśmy dobrze. To było niezłe spotkanie z naszej strony przeciwko bardzo dobrej drużynie. Można było bez problemu zapobiec tej bramce. Nie ma co wymieniać nazwisk, ale wiem, jak kto powinien się zachować w tej sytuacji. Trudno… – powiedział Urban na konferencji prasowej.

– Ten problem mamy od dłuższego czasu i najgorsze jest to, że nie jest tak, że przeciwnik stwarza nie wiadomo ile sytuacji i wykorzystuje dwie czy trzy. Rywale nie stwarzają dużo, ale zwłaszcza dziś byli dla nas bardzo, bardzo okrutni. Ale to są mecze sparingowe, nie za nie nas będą oceniać. Uważam, że dziś było naprawdę dobre spotkanie na PGE Narodowym – dodał.

Na pytanie, czy może biało-czerwonym brakuje zaangażowania, bo są zmęczeni i już myślą o wakacjach, odparł: – Ja też bym się tak zachowywał po całym sezonie. Znam to z doświadczenia.

Bramki dla gospodarzy w Warszawie zdobyli obrońcy: 18-letni Kacper Potulski, który po raz pierwszy znalazł się w wyjściowym składzie reprezentacji, oraz Przemysław Wiśniewski, strzałem z dystansu w ostatniej akcji spotkania. Urban nie szczędził pochwał obu zawodnikom.

– Kacper, jak na jego wiek – bardzo duże doświadczenie i duży spokój. Będzie z niego piłkarz. Dobre spotkanie zagrał, naprawdę, i nie chodzi o to, że bramkę strzelił, tylko jak się z piłką zachowywał, często pod presją. „Wiśnia” sam nie wierzy, co zrobił. Moim zdaniem to będzie jego najładniejsza bramka w karierze. Odżył trochę w klubie, na pewno na wakacje pojedzie zadowolony – ocenił selekcjoner.

Spytany o dalsze losy kapitana reprezentacji Roberta Lewandowskiego, który w sierpniu skończy 38 lat, nie potrafił odpowiedzieć.

– Nie wiem. I moim zdaniem on też jeszcze nie wie…. Ale to takie gdybanie moje – zakończył Urban.

Kolejne spotkania biało-czerwoni rozegrają we wrześniu i październiku w dywizji B Ligi Narodów. Rywalami będą Bośnia i Hercegowina, Szwecja i Rumunia. (PAP)

 

Trener Nigerii po meczu z Polską: to dla nas cenny remis

Selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Nigerii Eric Chelle nazwał „cennym” remis 2:2 z Polską w towarzyskim meczu w Warszawie. Przyznał, że część jego podopiecznych nie jest na odpowiednim poziomie fizycznym.

– Wynik 2:2 dobrze oddaje obraz tego meczu. Nie zapominam, że w drugiej połowie Polacy mogli nam strzelić przynajmniej dwie bramki więcej, dlatego ten remis jest dla nas cenny – powiedział były reprezentant Mali na konferencji prasowej.

Nie ukrywał, że niektórzy jego piłkarze już wcześniej zakończyli sezon i mieli od tego czasu niewiele treningów.

– Oni byli już na wakacjach. Dlatego zrobiłem siedem zmian w przerwie. Nasz kapitan (Wilfred Ndidi – PAP) zwykle dużo więcej robi na boisku, a teraz po 60 minutach już go w zasadzie nie było – analizował.

Nigerię, która podobnie jak biało-czerwoni nie zakwalifikowała się do rozpoczynających się 11 czerwca mistrzostw świata, czeka jeszcze sparing z Portugalią.

– Podejście będzie podobne, bo, jak już wspomniałem, moi piłkarze nie mają kondycji. Po co nam te dwa mecze w środku wakacji… – zapytał na koniec Chelle.

Było to drugie w historii spotkanie Polski z Nigerią. Pierwsze – w 2018 roku – wygrali we Wrocławiu goście 1:0. (PAP)

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane