Prokuratura powiatu Kane zakończyła dochodzenie dotyczące działań policji podczas protestu uczniów w Aurora przeciwko działaniom ICE. Śledczy uznali, że funkcjonariusze działali zgodnie z prawem i nie przekroczyli swoich uprawnień.
Demonstracja odbyła się 9 lutego i zgromadziła setki uczniów protestujących przeciwko egzekwowaniu przepisów imigracyjnych. W trakcie protestu zatrzymano trzech nastolatków.
Prokuratura: protestujący eskalowali sytuację
Według raportu prokuratury demonstranci przemieszczali się ulicami miasta, stwarzając zagrożenie dla ruchu drogowego. Policjanci mieli wielokrotnie nakazywać uczestnikom powrót na chodniki oraz używać syren radiowozów, aby ostrzec protestujących.
Śledczy ustalili, że część uczestników ignorowała polecenia policji. W raporcie wskazano także, że niektórzy protestujący wdawali się w bójki, wykonywali gesty związane z gangami oraz rzucali przedmiotami w funkcjonariuszy i radiowozy.
Prokuratura podała, że sierżant policji w Aurora zatrzymał dwóch protestujących za poruszanie się po jezdni i utrudnianie działań policji. Według śledczych obaj mieli stawiać opór oraz próbować ucieczki podczas zatrzymania.
W trakcie interwencji jeden z funkcjonariuszy przypadkowo zderzył się z trzecim protestującym, który przewrócił się i uderzył w drzewo. Następnie miał uderzyć policjanta w głowę. Funkcjonariusz trafił do szpitala, gdzie założono mu szwy.
– To protestujący, a nie funkcjonariusze, doprowadzili do eskalacji sytuacji – przekazała prokuratura hrabstwa Kane w oficjalnym oświadczeniu.
Nastolatek twierdzi, że został brutalnie potraktowany
Inną wersję wydarzeń przedstawia 15-letni uczeń East Aurora High School, Yuviel Perez Soto. Nastolatek powiedział wcześniej mediom, że podczas protestu został powalony na ziemię przez policję.
– Funkcjonariusz złapał mnie za sweter i obrócił, a chwilę później zostałem przewrócony na ziemię. Przycisnęli mnie tak mocno, że nie mogłem oddychać – relacjonował Perez Soto.
Rodzina ucznia poinformowała, że chłopak trafił do szpitala z urazami głowy i licznymi siniakami.
Po protestach uczniowie oraz mieszkańcy Aurora zorganizowali demonstrację przed posterunkiem policji, domagając się wycofania zarzutów wobec nastolatków i ujawnienia szczegółów interwencji.
Nagrania z kamer nie zostaną ujawnione
Prokuratura poinformowała, że ze względu na poufność akt dotyczących nieletnich nie może udostępnić nagrań z kamer nasobnych policjantów ani zapisów z radiowozów.
Śledczy podkreślili jednak, że analiza materiałów dowodowych nie wykazała użycia nadmiernej siły przez funkcjonariuszy biorących udział w interwencji.