55-latka przetrzymywała ciężko chorą wnuczkę w klatce. Nie dożyła własnego procesu

Popularne

Biuro koronera powiatu Maricopa w Arizonie poinformowało, że śmierć 13-letniej Melony Granados była wynikiem zabójstwa. Dziewczynkę cierpiącą na rzadki rodzaj epilepsji wykończyła jej 55-letnia babcia, którą oskarżono początkowo o znęcanie się nad wnuczką. Kwalifikację czynu zmieniono, kiedy na jaw wyszło, że kobieta przetrzymywała dziewczynkę w prowizorycznej klatce. Kobieta niestety nie odpowie za swoje bestialstwo, gdyż zmarła w areszcie.

Śmierć 13-letniej Melony Granados była morderstwem – potwierdza biuro koronera powiatu Maricopa. Nastolatka, która cierpiała na rzadki rodzaj epilepsji, oraz inną chorobę, która powodowała, że funkcjonowała na poziomie trzyletniego dziecka, zmarła w szpitalu 21 stycznia tego roku. Dzień wcześniej pod 911 zadzwoniła jej babcia, 55-letnia Virginia Lujan, zgłaszając, że jej wnuczka leży nieprzytomna w jej domu w Tempe.

Policjanci zastali na miejscu 13-latkę leżącą na podłodze w salonie bez wyraźnych oznak życia. Od razu rzuciły im się w oczy siniaki na jej ciele. Gdy śledczy zapytali o nie Lujan, 55-latka powiedziała, że dziewczynka spadła ze schodów.

„Podczas dochodzenia funkcjonariusze odkryli łóżko piętrowe, które zostało przerobione na prowizoryczną klatkę, w której ofiara była przetrzymywana przez dłuższy czas, wraz z rażąco niehigienicznymi warunkami w całym domu” – przekazała lokalna prokuratura.

Kwalifikację czynu zmieniono, ale Lujan nie odpowie za morderstwo – ani za żadne inne przestępstwo, którego się dopuściła. Miesiąc przed przedstawieniem wyników sekcji zwłok Melony 55-latka zmarła w areszcie z przyczyn naturalnych.

Red. JŁ

 

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Mojbilet imporezy w USA

Ostatnio dodane

Mojbilet imporezy w USA