4,8 mln uczniów rozpoczyna się nowy rok szkolny 2026/2027. Nauczyciele wkraczają w niego „z niepokojem i pesymizmem”

Popularne

Dla 4,8 mln uczniów i 715 tys. nauczycieli we wtorek rozpoczyna się nowy rok szkolny 2026/2027. Dla 395 tys. uczniów klas I szkół podstawowych po raz pierwszy zabrzmi dzwonek szkolny. Uczniowie klas I wraz z uczniami klas IV szkół podstawowych będą pierwszymi, których obejmie reforma programowa.

Według szacunków Ministerstwa Edukacji Narodowej w roku szkolnym 2026/2027 we wszystkich typach szkół uczyć się będzie 4 mln 856 tys. uczniów, w tym w szkołach podstawowych – 3 mln 255 tys., w liceach ogólnokształcących – 734 tys., w technikach – 689 tys., a w branżowych szkołach I stopnia – 178 tys. W wychowaniu przedszkolnym będzie 1 mln 265 tys. dzieci.

Prezydent Karol Nawrocki wraz z małżonką Martą Nawrocką wezmą udział w inauguracji roku szkolnego w Liceum Ogólnokształcącym im. mjra Konstantego Mikołaja Radziwiłła w Komornicy w województwie mazowieckim.

Ministra edukacji Barbara Nowacka weźmie udział w ogólnopolskiej inauguracji roku szkolnego 2026/2027 w Liceum Ogólnokształcącym im. Stefana Czarnieckiego w Człuchowie w woj. pomorskim.

Wiceministra edukacji Katarzyna Lubnauer weźmie udział w uroczystości w Szkole Podstawowej nr 158 im. Jana Kilińskiego w Warszawie, a wiceministra Paulina Piechna-Więckiewicz w dwóch uroczystościach w województwie lubelskim: w Szkole Podstawowej nr 3 im. gen. Franciszka Kleeberga we Włodawie i w Szkole Muzycznej I stopnia we Włodawie. Wiceminister Henryk Kiepura będzie uczestniczyć w wojewódzkiej inauguracji roku szkolnego w hali widowiskowo-sportowej Nowak-Mosty Będzin Arena w Będzinie w województwie śląskim.

Wiceministra Izabela Ziętka weźmie udział w wojewódzkiej inauguracji roku szkolnego 2026/2027 w Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Olszanicy w województwie podkarpackim i w uroczystości w Szkole Podstawowej nr 1 im. Mikołaja Kopernika w Ustrzykach Dolnych.

Z początkiem nowego roku szkolnego rozpocznie się reforma programowa pod nazwą „Reforma26. Kompas Jutra”. Od 1 września 2026 r. zgodnie z nią w przedszkolach i szkołach podstawowych wprowadzana będzie nowa podstawa programowa kształcenia ogólnego. Podstawa programowa to rozporządzenie ministra edukacji, w którym określone jest, czego uczniowie będą się uczyć. Wyznacza cele kształcenia i wychowania oraz precyzuje wymagania szczegółowe dotyczące wiedzy i umiejętności, które powinien opanować każdy uczeń. Nowa podstawa programowa będzie wprowadzana stopniowo. W roku szkolnym 2026/2027 obejmie uczniów klas I i IV szkół podstawowych. Według nowej podstawy programowej od nowego roku uczyć się będą także przedszkolaki. W kolejnych latach obejmie kolejne roczniki.

Jak podaje MEN, nowa podstawa programowa porządkuje wymagania wobec uczniów, wzmacnia rolę nauczyciela w planowaniu procesu dydaktycznego oraz sprzyja bardziej angażującej i skutecznej edukacji. Pojawiają się w niej nowe elementy – doświadczenia edukacyjne, tydzień projektowy oraz moduły tematyczne, dzięki którym wyraźniej widać korelacje międzyprzedmiotowe.

Od nowego roku szkolnego edukacja zdrowotna stanie się przedmiotem obowiązkowym dla wszystkich uczniów. Nieobowiązkowy będzie jednak moduł dotyczący wiedzy o zdrowiu seksualnym. O udziale w nim decydować będą rodzice ucznia lub sam uczeń – jeżeli jest pełnoletni. Jeśli uczeń ma nie uczestniczyć w zajęciach, konieczne będzie złożenie pisemnej rezygnacji z udziału.

Wchodzi też w życie ustawowy zakaz korzystania w szkołach podstawowych, zarówno publicznych, jak i niepublicznych, z telefonów komórkowych i innych urządzeń umożliwiających komunikację, nagrywanie dźwięku lub obrazu. Zakaz ma obowiązywać podczas lekcji, przerw i innych zajęć odbywających się w placówce. Obejmie też zajęcia edukacyjne organizowane poza szkołą, np. lekcje wychowania fizycznego prowadzone na zewnętrznych obiektach sportowych.

Zakazane będzie także wnoszenie i korzystanie z urządzeń elektronicznych przez dzieci podczas ich pobytu na terenie przedszkola, szkoły, w której zorganizowano oddział przedszkolny, oraz innej formy wychowania przedszkolnego, a także podczas zajęć organizowanych poza terenem tych placówek.

Od zakazu będą wyjątki – gdy nauczyciel uzna, że urządzenie jest potrzebne uczniom do realizacji zajęć lub sprawdzenia wiedzy, gdy konieczny będzie pilny kontakt ucznia z rodzicami lub gdy wystąpi bezpośrednie zagrożenie zdrowia lub życia.

Możliwe będzie także korzystanie przez ucznia z urządzenia elektronicznego za zgodą dyrektora, jeżeli jest to uzasadnione chorobą, niepełnosprawnością lub innymi szczególnymi potrzebami wymagającymi korzystania ze sprzętu specjalistycznego lub aplikacji mobilnej służącej monitorowaniu stanu zdrowia. Wyjątek ten będzie dotyczyć też przedszkolaków.

Rok szkolny 2026/2027 potrwa do 25 czerwca. (PAP)

 

Nauczycielskie związki zawodowe: wiele problemów nadal pozostaje nierozwiązanych

Z niepokojem i pesymizmem wkraczają w nowy rok szkolny 2026/2027 szefowie nauczycielskich związków zawodowych. Wskazują, że wiele problemów nadal nie zostało rozwiązanych, w tym te związane z niskimi wynagrodzeniami i brakami kadrowymi, przy jednoczesnym wchodzeniu do szkół reformy programowej.

Przed początkiem nowego roku szkolnego 2026/2027 PAP zapytała szefów trzech największych związków zawodowych zrzeszających nauczycieli i pracowników oświaty: Związku Nauczycielstwa Polskiego, Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” i Wolnego Związku Zawodowego „Forum-Oświata”, z jakim nastrojem wkraczają w nowy rok i jakie oczekiwania mają.

– Jest wiele obszarów w edukacji, które budzą nasz niepokój. Jedne są związane z niskimi wynagrodzeniami, z mizerią finansową i brakami kadrowymi, które z niej wynikają, drugie wiążą się z typowymi szkolnymi sytuacjami – powiedział prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz.

– Fundamentalne znaczenie ma dla nas odpowiedź na pytanie, co dalej z naszą inicjatywą obywatelską, która ma na celu powiązanie wysokości wynagrodzeń nauczycieli ze średnim wynagrodzeniem w gospodarce. Od stycznia 2024 roku nic się w tej sprawie nie dzieje, projekt nowelizacji Karty nauczyciela leży w podkomisji sejmowej. Stąd nasza manifestacja, by przypomnieć politykom, że gdy się składa deklaracje, obietnice, to trzeba być im wiernym i je realizować. Powinna być jasna odpowiedź Sejmu, co dalej w sprawie inicjatywy obywatelskiej – wskazał.

Przypomniał, że z początkiem nowego roku szkolnego rozpocznie się reforma programowa pod nazwą „Reforma26. Kompas Jutra”. Od 1 września 2026 r. zgodnie z nią w przedszkolach i szkołach podstawowych wprowadzana będzie nowa podstawa programowa kształcenia ogólnego. W roku szkolnym 2026/2027 obejmie uczniów klas I i IV szkół podstawowych. W kolejnych latach obejmie kolejne roczniki. Według MEN ma ona wzmacniać rolę nauczyciela w planowaniu procesu dydaktycznego oraz sprzyjać bardziej angażującej i skutecznej edukacji.

– Pytanie, jaki będzie poziom implementacji tych zmian przez nauczycieli, czy rzeczywiście te zmiany spełnią nasze oczekiwania, czy zgodnie z zapowiedziami podstawa została radykalnie odchudzona, tak by było więcej czasu na pracę z dzieckiem, na poprawę kontaktu z uczniami itd. Ministerstwo zapewnia, że nauczyciele są przygotowani do reformy, że mają wiedzę i umiejętności, by wprowadzić zaplanowane zmiany, że zostali przeszkoleni. Z drugiej strony padają krytyczne wypowiedzi nauczycieli, że nie rozmawiano z nimi na temat zmian, nie było rzeczowej prezentacji. Ta wątpliwość w dalszym ciągu pozostaje. Stąd nasz niepokój. Nauczyciele zastanawiają się też, jak w praktyce będzie wyglądał zakaz korzystania przez uczniów w szkołach podstawowych z telefonów komórkowych – zauważył.

Przewodniczący Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” Waldemar Jakubowski podkreślił, że wciąż aktualne pozostają oczekiwania związku z poprzednich lat, które „wbrew zapowiedziom ministerstwa nie zostały uregulowane”. Wymienił kwestie finansów, godzin ponadwymiarowych oraz nadliczbowych, a także wycieczek.

– Nie mówiąc już o systemie wynagradzania nauczycieli czy też zobowiązaniu państwa do wydawania stałej kwoty na potrzeby edukacyjne w Polsce w powiązaniu z PKB – żebyśmy przynajmniej wydawali te 4,7 proc., czyli średnią OECD – powiedział.

Poinformował, że nowe oczekiwania są związane także z reformą programową „Kompas Jutra”, która – dodał – zobowiązuje nauczycieli do dodatkowej pracy. – A tu ani widu, ani słychu, żeby jakieś dodatkowe z tego tytułu wynagrodzenie miało być nauczycielom proponowane – zauważył.

Według przewodniczącego Wolnego Związku Zawodowego „Forum-Oświata” Sławomira Wittkowicza nastroje są pesymistyczne, co jest związane „z brakiem dialogu, jeśli chodzi o system wynagradzania i realne podwyżki wynagrodzeń dla ogółu nauczycieli, oraz próbą obejścia przepisów prawa i forsowania na siłę zmian dotyczących reformy „Kompas Jutra”. Przypomniał, że nowelizacja ustawy Prawo oświatowe, która miała ułatwić wprowadzenie reformy, została zawetowana przez prezydenta.

– W przyszłym roku po wyborach parlamentarnych może się okazać, że wszystko zostanie cofnięte, anulowane, a to będzie strata nie tylko pieniędzy, ale przede wszystkim potencjału i zaangażowania ludzi. To ma wpływ na nastroje – wskazał.

Zdaniem Jakubowskiego „problemów jest bardzo wiele, tymczasem system nam się sypie”.

– Mamy problemy kadrowe, mamy ukryte problemy kadrowe, bo wykazuje się 17 tys. wakatów, przelicza się je na 11 tys. etatów, ale to jest wierzchołek góry lodowej, bo mamy w systemie bardzo wielu emerytów. Mamy wielu nauczycieli pracujących w godzinach nadliczbowych na półtora etatu, a nawet i więcej, na kilku umowach, więc tak naprawdę te braki są dużo większe – dodał.

Na dużą liczbę wakatów wskazał też Broniarz.

– Chciałbym w tym miejscu nawiązać do wypowiedzi Przemysława Czarnka z czasów, gdy był ministrem edukacji. Powiedział, że „jak brak jest jednego nauczyciela, to nie ma dramatu”. Z własnego szkolnego doświadczenia, jako byłego dyrektora szkoły, wiem, że brak nawet jednego nauczyciela w wymiarze czterech godzin tygodniowo nie pozwala szkole normalnie funkcjonować, bo na jego miejsce nie mamy innego specjalisty w tej dziedzinie. To jest realny problem wielu szkół. Niskie zarobki to odpowiedź na pytanie, dlaczego brakuje nauczycieli. Trzeba to rozwiązać systemowo – wskazał.

Zdaniem Wittkowicza pogłębiający się kryzys kadrowy związany jest przede wszystkim z niskimi wynagrodzeniami. Według niego musi być przyjęty jak najszybciej nowy system wynagradzania uzgodniony z centralami związkowymi, rozpisany na kilka lat.

– To warunek podstawowy, żeby można było rzeczywiście mówić o podnoszeniu wartości pracy i owocach wzrostu gospodarczego, które trafiłyby także do środowiska oświatowego, do nauczycieli i pracowników niepedagogicznych – zaznaczył.

– Nie chcemy być zaskakiwani kolejnymi ideologicznymi pomysłami kierownictwa Ministerstwa Edukacji Narodowej, ponieważ z niewolnika nie będzie pracownika. Uchwalić można wszystko, ale jeżeli zmiany nie zostały wydyskutowane i nie zostały zaakceptowane przez środowisko, to ich realizacja będzie wysoce teoretyczna i przyniesie wysoce wątpliwe efekty – dodał.

Ministra edukacji Barbara Nowacka w lipcu, pytana o wynagrodzenia nauczycieli, przyznała, że „rosną za wolno”.

– Nie dziwię się ich wkurzeniu, kiedy widzą, że w rok za swoją ciężką codzienną pracę zarabiają tyle, co niektórzy lekarze potrafią zarobić w ciągu miesiąca. To bulwersujące. I podzielam ich bulwersację – oświadczyła.

Szefowa MEN przyznała też wówczas, że „wynagrodzenia nauczycieli powinny być powiązane ze wskaźnikami gospodarczymi”. Odnosząc się do projektu obywatelskiego ZNP, który popiera Wolny Związek Zawodowy „Forum-Oświata”, zaznaczyła, że „wymaga bardzo poważnego przepracowania”. – W ministerstwie patrzymy, w jaki sposób, bezpiecznie dla budżetu, zapewnić spokój i te dobre warunki płacowe dla nauczycielek i nauczycieli – dodała.

Obywatelski projekt nowelizacji Karty nauczyciela przygotowany i złożony został w Sejmie w 2021 r. Ponowne pierwsze czytanie projektu przeprowadzone zostało w styczniu 2024 r. Następnie trafił do komisji, a potem podkomisji sejmowej. Od kwietnia 2025 r. w tej sprawie nie odbyło się ani jedno posiedzenie podkomisji odpowiedzialnej za kształt tej ustawy.

Za powiązaniem wynagrodzeń nauczycieli ze średnim wynagrodzeniem w gospodarce opowiada się też Krajowa Sekcja Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”. (PAP)

dsr/ pak/

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Mojbilet imporezy w USA

Ostatnio dodane

Mojbilet imporezy w USA