Była pracownica Komisji ds. Ryb i Dzikiej Przyrody Florydy (FWC) pozywa agencję po wyrzuceniu jej z pracy za udostępnienie wpisu, w którym żartowano ze śmierci Charliego Kirka. Brittney Brown, do niedawna pracująca w FWC jako biolog, domaga się przywrócenia na swoje stanowisko oraz wypłatę zaległych i przyszłych wynagrodzeń.
Konserwatywny influencer Charlie Kirk został śmiertelnie postrzelony 10 września przez 22-letniego Tylera Robinsona podczas Utah Valley University w Orem. Po zamachu konserwatywna część USA pogrążyła się w żałobie – włącznie z republikańskimi decydentami, którzy tłumnie przybyli na jego pogrzeb w Arizonie. Kirka pożegnał m.in. prezydent Donald Trump.
Tuż po śmierci influencera w sieci pojawiły się również głosu sugerujące, że Kirk „zasłużył” na taki los. Przytaczano m.in. jego wypowiedzi dotyczące broni palnej i masowych strzelaninach w amerykańskich szkołach.
Jeden z tego rodzaju wpisów udostępniła w mediach społecznościowych była biolog Komisji ds. Ryb i Dzikiej Przyrody Florydy Brittney Brown.
„Wieloryby są głęboko zasmucone wiadomością o postrzeleniu Charliego Kirka, haha żartuję, obchodzi je to dokładnie tak samo, jak Kirka obchodziły dzieci zabijane w swoich klasach, czyli wcale” – brzmiał post, którego Brown „podała dalej”, nie będąc jednocześnie autorką treści.
Wpis został nagłośniony i potępiony przez duże konserwatywne profile – w tym m.in. LibsOfTikTok – które zaczęły domagać się zwolnienia Brown. Tak też się stało. Po wydaleniu kobiety ze służby FWC wydała oświadczenie, w którym podkreślono, że zachowanie Brown jest „niezgodne z wartościami i misją komisji”. „Mamy politykę zerowej tolerancji wobec promowania przemocy i nienawiści i nie będziemy tolerować takiego zachowania” – zaznaczono w oświadczeniu.
30 września kobieta złożyła pozew w sądzie federalnym w Tallahassee przeciwko dyrektorowi FWC Rogerowi Youngowi i swojej przełożonej Melissie Tucker, zarzucając im złamanie Pierwszej Poprawki. Adwokat Brown, Gary Edinger, podkreślił, że wpis nie stanowił „prawdziwej groźby”, nie był obsceniczny ani powiązany z obowiązkami zawodowymi (Brown zajmowała się ptakami, nie wielorybami, i nie miała kontaktu z opinią publiczną).
W związku z tym Brown domaga się przywrócenia jej do pracy, a także wypłatę zaległych wynagrodzeń oraz tych, które otrzymałaby do czasu potencjalnie pozytywnego rozpatrzenia jej sprawy przez sąd.
Red. JŁ