74-letni Dusty Ray Spencer, skazany za zabójstwo swojej żony Karen w 1992 r., ma zostać stracony w czwartek, 25 czerwca. Jeśli egzekucja dojdzie do skutku, Spencer będzie najstarszą osobą, na której wykonano wyrok śmierci, w historii stanu Floryda. Nakaz wykonania egzekucji 74-latka został podpisany przez gubernatora Rona DeSantisa 26 maja.
W czasie procesu w sądzie w Orlando wskazywano, że Spencer ok. miesiąc przed zbrodnią został aresztowany za duszenie żony i grożenie jej śmiercią, a w czasie pobytu w areszcie miał zadzwonić do małżonki, zapowiadając, że po wyjściu na wolność „dokończy to, co zaczął”.
Kluczowym świadkiem w procesie był nastoletni syn ofiary, Timothy. Już dwa tygodnie przed tragedią próbował interweniować podczas jednego z ataków na jego matkę. Wówczas Spencer pobił go żelazkiem. W dniu zbrodni Timothy usłyszał krzyki matki dobiegające z podwórka. Na zewnątrz zobaczył Spencera katującego kobietę cegłówką. Gdy spróbował przerwać zabójcze pobicie, Spencer zagroził mu nożem. Chłopak wezwał pomoc, ale gdy na miejscu pojawiła się policja i ratownicy było już za późno – Karen Spencer zmarła w wyniku brutalnego pobicia oraz licznych ran kłutych i ciętych.
W listopadzie 1992 r. ława przysięgłych uznała Spencera za winnego morderstwa pierwszego stopnia, a sąd orzekł karę śmierci. W 1995 r. Sąd Najwyższy Florydy nakazał ponowne rozpatrzenie sprawy, jednak po ponownym procesie wyrok śmierci został utrzymany. W ciągu ponad 30 lat pobytu w celi śmierci skazany bez skutku wykorzystał wszelkie dostępne środki odwoławcze.
Planowana egzekucja ponownie wywołała dyskusję o słuszności stosowania kary śmierci, podczas gdy istnieją takie alternatywy, jak chociażby dożywocie bez możliwości zwolnienia warunkowego. Działacz i katolicki ksiądz Jeff Hood uważa, że stracenie starszego człowieka po spędzeniu przez niego ponad 30 lat w celi śmierci „nie spełnia żadnego celu społecznego”. Z kolei zwolennicy egzekucji, w tym detektyw Thomas McCann, który pracował przy śledztwie w sprawie Spencera, ocenił, że 74-latek zrobił swojej żonie „bardzo złe rzeczy” i zasługuje na karę, która go czeka.
Według Death Penalty Information Center koszt utrzymania więźnia celi śmierci jest około dwa razy większy niż koszt utrzymania więźnia skazanego na dożywocie, a procesy sądowe mogą być nawet kilkukrotnie droższe niż standardowe.
Red. JŁ