Ława przysięgłych uznała winnym byłego funkcjonariusza biura szeryfa Illinois w związku ze śmiercią Sonyi Massey. Do tragicznego postrzelenia doszło w lipcu 2024 roku w czasie interwencji domowej.
Sąd nie przychylił się do linii obrony, która dowodziła, że Sean Grayson poczuł się zagrożony, kiedy wzywająca wcześniej pomoc kobieta wygrażała mu garnkiem z zagotowaną wodą. Mimo próśb o odłożenie naczynia, Massey posłuchała tylko na chwilę, a następnie znów wzięła go do rąk i cisnęła nim w kierunku funkcjonariusza. Wtedy padł śmiertelny strzał.
Zabójstwo Massey wywołało nowe pytania dotyczące użycia broni palnej przez organy ścigania wobec osób czarnoskórych w ich domach. Towarzyszący temu rozgłos, protesty i działania prawne związane z zabójstwem skłoniły sędziego do przeniesienia procesu ze Springfield, położonego 200 mil na południowy zachód od Chicago, do Peorii, oddalonej o godzinę jazdy samochodem na północ od stolicy stanu.