Wielka radość ogarnęła wenezuelską diasporę na Florydzie. „Dziś kończy się koszmar”

Popularne

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520

W Doral na Florydzie impreza po pojmaniu wenezuelskiego dyktatora Nicholasa Maduro zaczęła się jeszcze przed świtem, gdy do USA napływały dopiero pierwsze wiadomości o końcu rządów socjalistycznego przywódcy. Świętowali wenezuelscy imigranci i Amerykanie wenezuelskiego pochodzenia, puszczając głośną muzykę i tańcząc w jej rytm. „Niech żyje wolna Wenezuela” – krzyczał jeden z uczestników. Wielu z nich to właśnie rządy Maduro, a wcześniej Hugo Chaveza, wypchnęły na emigrację.

W USA nie było widać wielu protestów przeciwko wydarzeniom z sobotniej nocy, w których uczestniczyłyby rzesze Wenezuelczyków. Na południowej Florydzie, gdzie znajduje się największe skupisko imigrantów z tego kraju, porwanie Nicholasa Maduro i jego żony wręcz świętowano.

Impreza w Doral – miejscowości, której mieszkańcy to w ponad 40 proc. Wenezuelczycy – zabawa zaczęła się jeszcze przed świtem. Przed restauracją El Arepazo zebrały się tłumy.

Część uczestników przyniosło ze sobą na szybko spreparowane materiały – dwie kobiety trzymały plakat z wizerunkiem Marii Coriny Machado, wenezuelskiej opozycjonistki i laureatki Pokojowej Nagrody Nobla. Większość reagowała spontanicznie. Tłum odśpiewał hymn Wenezueli, a tuż po nim pojawiły się głośne okrzyki „USA! USA! USA!”.

Dla Edgara Rodrigueza – koordynatora partii Vente Venezuela Marii Machado – obalenie Maduro to nadzieja na powrót do ojczyzny po wielu latach wymuszonej emigracji. „To 26 lat koszmaru” – powiedział, odnosząc się także do rządów poprzednika Maduro, Hugo Chaveza. „Dziś ten koszmar wreszcie się kończy” – dodał.

Dziennikarze rozmawiali także z Lisbeth Garcią – imigrantką z Wenezueli, która również ma nadzieję na powrót do ojczyzny. „Odzyskaliśmy nadzieję, że będziemy mieli prosperującą Wenezuelę, która przyjmie nas wszystkich, którzy opuściliśmy dom” – powiedziała kobieta.

Prezydent Donald Trump zapowiedział w czasie sobotniej konferencji prasowej, że USA zamierzają „rządzić Wenezuelą”, dopóki nie zostanie przeprowadzona transformacja. Niewykluczone, że na jej czele nie stanie opozycjonistka Machado, ale wiceprezydent w reżimie Maduro Delcy Rodriguez, która – jak stwierdził Trump – wyraziła gotowość do „zrobienia wszystkiego, co konieczne” i „uczynienia Wenezueli znów wielką”.

Red. JŁ

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane