Zoo w Brevard na Florydzie oferuje zwiedzającym nietypową usługę w ramach Walentynek dla… nienawidzących „swojego/swojej ex”. W ramach specjalnej oferty goście mogą symbolicznie nazwać jego lub jej imieniem pijawkę, pąkla albo odchody nosorożca. Dochody z akcji zostaną przekazane na rzecz zwierząt i konserwację zoo.
Zoo znajdujące się w odległości 15 mil od miejscowości Melbourne w powiecie Brevard na Florydzie oferuje swoim gościom iście (anty)walentynkową usługę – nadawanie symbolicznych imion swoich byłych partnerów zwierzętom lub przedmiotom z zoo, często złośliwie.
Za kwotę 5 dolarów odwiedzający otrzymuje specjalny certyfikat potwierdzający nadanie imienia, np. pijawce. Jak sugeruje personel zoo – mogą to być także odchody nosorożca albo innego zwierzęcia. Skala i odcienie humoru zależą od klienta.
Akcja ma na celu symboliczne „rozliczenie się” z byłą drugą połówką, a przy tym zabawę i pomoc. Całość uzyskanych dochodów z certyfikatów zostanie przeznaczona na opiekę nad zwierzętami oraz działalność edukacyjną i konserwatorską zoo.
Red. JŁ