W nowojorskim Tribeca do 21 maja 2026 roku pozostaje otwarta tymczasowa wystawa z kilkoma tysiącami tomów ujawnionych przez Departament Sprawiedliwości dokumentów dotyczących sprawy Jeffreya Epsteina. Ekspozycję nazwano „The Donald J. Trump and Jeffrey Epstein Memorial Reading Room” („Czytelnia im. Donalda J. Trumpa i Jeffreya Epsteina”). To projekt organizacji Institute of Primary Facts, która – jak sama się opisuje – działa na rzecz przejrzystości w życiu publicznym.
Na wystawie zgromadzono wydruk wszystkich dokumentów opublikowanych przez Departament Sprawiedliwości w sprawie Epsteina – około 3,5 miliona stron oprawionych w 3437 ponumerowanych tomów, uporządkowanych na półkach na wzór biblioteki.
Organizatorzy podkreślają, że odwiedzający nie mogą swobodnie przeglądać dokumentów. Powodem są zawarte w wydrukach błędy urzędników Departamentu Sprawiedliwości, którzy pozostawili w aktach dane osób, które nie powinny zostać ujawnione. Dokumenty mogą czytać jedynie dziennikarze, prawnicy i niektórzy specjaliści.
Wystawa obejmuje sekcję poświęconą relacji między Donaldem Trumpem a Epsteinem. Przypomniano, że obaj utrzymywali kontakt przez wiele lat, zanim ich znajomość zakończyła się około 2004 roku po sporze dotyczącym nieruchomości. Trump wielokrotnie zaprzeczał swojemu udziałowi w przestępstwach Epsteina, mimo że jego nazwisko pojawia się w aktach tysiące razy.
Jeden z twórców projektu, David Garrett, poinformował, że organizacja chce edukować społeczeństwo o „korupcji i zagrożeniach dla demokracji”, a wystawa ma wywołać publiczną debatę i zwiększyć presję na pełną odpowiedzialność władz. Organizatorzy twierdzą, że administracja Trumpa niewłaściwie zarządzała publikacją dokumentów, a część krytyków oskarża Departament Sprawiedliwości o próbę ukrywania powiązań Trumpa z Epsteinem.
Jeffrey Epstein był finansistą skazanym za przestępstwa seksualne wobec nieletnich. W 2019 roku popełnił samobójstwo w federalnych areszcie, w trakcie oczekiwania na proces dotyczący handlu dziećmi.
Red. JŁ