Prezydent USA Donald Trump powiedział w piątek, że nie chce, aby premier Włoch Giorgia Meloni była jego fanką, „bo nie było jej” ani reszty NATO, gdy potrzebna była pomoc z cieśniną Ormuz.
– Była (moją) dużą fanką – powiedział o Meloni Trump. – Ale nie chcę, żeby była moją fanką, bo nie było jej, razem z grupą NATO, gdy chodziło o cieśninę – dodał, odnosząc się do cieśniny Ormuz, którą Iran zablokował po wybuchu wojny z USA i Izraelem.
Prezydent USA wielokrotnie krytykował kraje NATO, skarżąc się, że nie udzieliły USA wystarczającego wsparcia w wojnie.
To także kolejne krytyczne słowa Trumpa pod adresem szefowej rządu Włoch. W wywiadzie dla włoskiej telewizji La7 prezydent powiedział o Meloni: „Błagała mnie, żebym zrobił z nią zdjęcie, zrobiło mi się jej żal.”
Wypowiedź wywołała we Włoszech falę oburzenia, a szef MSZ tego kraju, wicepremier Antonio Tajani, odwołał w piątek wizytę w Stanach Zjednoczonych.
Reagując na krytykę Trumpa, Meloni napisała: „Słowa Donalda Trumpa są całkowicie wymyślone. Jestem szczerze zaskoczona. Ja i Włochy o nic nie błagamy”.
W minionych tygodniach relacje między tymi przywódcami były napięte. Prezydent USA już wcześniej, w kwietniu, publicznie zarzucał włoskiej premier brak wsparcia w konflikcie z Iranem, podkreślając, że „jest bardzo inna niż myślał” i wyrażając rozczarowanie jej postawą. – Jestem nią zszokowany. Myślałem, że ma odwagę, myliłem się – mówił.
Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)