Policja z Amarillo w Teksasie poinformowała o rozwiązaniu sprawy zabójstwa Glorii Covington, której ciało odnaleziono prawie 30 lat temu – w 1997 roku. Dzięki ponownej analizie materiału genetycznego śledczy ustalili tożsamość podejrzanego. Mężczyzna o włos uniknął sprawiedliwości. Zmarł w 2025 roku, jeszcze zanim zdążono postawić mu zarzuty.
Gloria Covington została znaleziona martwa 5 sierpnia 1997 roku w pobliżu obiektu YMCA North Branch w Amarillo. Kobietę zasztyletowano, a sprawa jej śmierci przez niemal trzy dekady pozostawała nierozwiązana i była prowadzona jako tzw. „cold case” („zimna sprawa”).
Przełom nastąpił dzięki nowoczesnym badaniom DNA. W 2023 roku zabezpieczone na miejscu zbrodni włosy zostały ponownie przekazane do analizy w laboratorium Departamentu Bezpieczeństwa Publicznego Teksasu (DPS). Rok później uzyskany profil genetyczny został dopasowany do Jimmy’ego Dale’a McClintona, który w czasie zabójstwa mieszkał w Amarillo. Według policji mężczyzna wcześniej nigdy nie był przesłuchiwany ani nawet nie figurował jako podejrzany w sprawie morderstwa Covington.
Po uzyskaniu wyników badań śledczy udali się do domu McClintona w powiecie Llano. Gdy mężczyzna dowiedział się, w jakiej sprawie zjawili się w jego domu policjanci, przerwał rozmowę i zażądał obecności adwokata. Następnie wydano nakaz pobrania jego materiału genetycznego. Wyniki badań potwierdziły pełną zgodność DNA z materiałem zabezpieczonym na miejscu zbrodni.
Akta sprawy zostały przygotowane i przekazane do biura Prokuratora Generalnego Teksasu w celu wszczęcia postępowania karnego. Do postawienia zarzutów jednak nie doszło, ponieważ Jimmy Dale McClinton zmarł w listopadzie 2025 roku w wieku 81 lat. W związku z jego śmiercią sprawa została formalnie zamknięta.
Red. JŁ