Tysiące kolekcjonerów przyjechały do Rosemont na National Sports Collectors Convention. Zamiast szybkiej wyceny i klasyfikacji kart część klientów firmy PSA musiała jednak czekać znacznie dłużej, niż obiecywano.
PSA nie nadążyła za liczbą zgłoszeń
Professional Sports Authenticator, czyli PSA, jest jednym z największych i najbardziej znanych na świecie podmiotów zajmujących się oceną i klasyfikacją kart sportowych.
Podczas pięciodniowych targów kolekcjonerzy płacili nawet 699 dolarów za kartę za usługę realizowaną tego samego dnia. Szacowany czas oczekiwania wynosił zaledwie cztery godziny.
Problem pojawił się już pierwszego dnia. Ogromny napływ klientów zmusił PSA do wstrzymania przyjmowania części ekspresowych zgłoszeń na miejscu. Osoby, których kart nie udało się ocenić podczas imprezy, miały otrzymać je pocztą po zakończeniu targów.
PSA przyznała później, że liczba zgłoszonych przedmiotów wzrosła aż o 160 procent w porównaniu z ubiegłym rokiem.
Firma przeprasza, ale broni swojej pracy
PSA przeprosiła klientów, którzy nie otrzymali kart w obiecanym terminie. Firma zapewniła również, że w przypadku opóźnień zaoferowała przyspieszoną usługę po obniżonej cenie 115 dolarów za kartę oraz bezpłatną wysyłkę zwrotną.
Przedstawiciele firmy przekonują, że ostatecznie udało się sklasyfikować 99,5 procent przedmiotów zgłoszonych do oceny na miejscu.
Nie wszyscy kolekcjonerzy są jednak zadowoleni. Część z nich uważa, że przy tak wysokich opłatach oczekiwania powinny być realizowane zgodnie z obietnicą.
Właściciel dwóch chicagowskich sklepów z kartami Ronnie Holloway ocenia sytuację nieco inaczej. Jego zdaniem PSA została po prostu przytłoczona skalą tegorocznych targów, które są dla kolekcjonerów kart wydarzeniem porównywalnym rangą z Super Bowl.
Problemy prawne i kradzież karty Mahomesa
Kontrowersje wokół targów pojawiają się w trudnym dla PSA momencie. Firma mierzy się również z postępowaniami sądowymi dotyczącymi między innymi praktyk biznesowych i sposobu klasyfikowania kart.
Jednocześnie policja w Rosemont prowadzi dochodzenie w sprawie kradzieży karty Patricka Mahomesa, której wartość oszacowano na około 15 tysięcy dolarów. W internecie pojawiło się nagranie pokazujące mężczyznę i młodego chłopca wyjmujących kartę z gabloty podczas konwentu.
Dla PSA tegoroczne targi okazały się więc rekordowe pod względem zainteresowania, ale również pełne problemów. Firma zapowiada, że będzie szukać sposobów na lepszą obsługę kolekcjonerów podczas kolejnych imprez.








