Polityczny teatr: Konwencje PiS i PO odbędą się w tym samym czasie

Popularne

Dr hab. Rafał Chwedoruk z UW ocenił, że choć konwencje PiS i PO odbędą się w tym samym czasie, ich cele są zupełnie różne – PiS szykuje ofensywę i chce wyraźnie odciąć się od Konfederacji, a PO, jednocząc się z Nowoczesną i Inicjatywą Polską, wchodzi w etap politycznej przemiany.

W piątek i sobotę odbędzie się konwencja Prawa i Sprawiedliwości w Katowicach, z kolei w sobotę – konwencja Koalicji Obywatelskiej w Warszawie. Chwedoruk zauważył w rozmowie z PAP, że na polskiej scenie politycznej nakładające się terminy takich wydarzeń jest to już zwyczaj.

– Początkiem tej tradycji był 2006 rok, kiedy jednego dnia PO, PiS, a także LPR Romana Giertycha, organizowały wielkie manifestacje w Warszawie. W zasadzie cała najnowsza historia polskiej polityki znaczona jest równoległością wielkich imprez organizowanych przez obie te partie – zaznaczył politolog.

Według zapowiedzi polityków PiS, piątkowa konwencja programowa ma być częścią „jesiennej ofensywy” i jednym z etapów pracy nad założeniami programowymi przed zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi; wcześniej konwencje programowe odbywały się na kilka miesięcy przed wyborami – tym razem jednak partia ma być przygotowana na wybory przedterminowe.

W ocenie Chwedoruka, PiS przechodzi tym samym do politycznej ofensywy, która polegać ma na coraz silniejszym odróżnianiu się od Konfederacji i Korony Grzegorza Brauna.

– Prawo i Sprawiedliwość w pierwszej kolejności musi poradzić sobie z wyzwaniami pod nazwą: Sławomir Mentzen i Grzegorz Braun. Ten pierwszy przechwytuje młodych wyborców PiS-u oraz umacnia się w regionach dla nich tradycyjnych. Braun z kolei bezpośrednio pozyskał ich klasyczny, również nieco starszy elektorat. Konwencja programowa ma bardzo wyraźnie cenzurować PiS i Konfederację – ocenił politolog.

W jego opinii elementem strategii PiS zawsze było założenie, że „nie ma realnej konkurencji na prawicy”. – Teraz ta konkurencja się pojawiła – dodał. – Co więcej, ta konkurencja zaczyna wchodzić w te grupy społeczne i w te rejony Polski, gdzie PiS cieszyło się ponadstandardowym poparciem. Konwencja programowa będzie się odwoływała do takich treści i do takich interesów, w których łatwiej będzie odróżnić się od Konfederacji – ocenił.

Podczas sobotniej konwencji „zjednoczeniowej” PO ma dojść do połączenia Inicjatywy Polskiej oraz Nowoczesnej z Platformą Obywatelską w jedną partię. Jeśli wszystko przebiegnie pomyślnie, w przyszłości zaplanowane są też wybory w nowym ugrupowaniu. Podczas wydarzenia pokazane mają być też nowy logotyp i nazwa partii.

– Można Platformę Obywatelską nazwać inaczej, natomiast nadal będzie ona skupiała ten sam krąg wyborców. Ma to służyć poszerzeniu – w dalszym wymiarze czasowym – elektoratu i osłabieniu negatywnych stereotypów wokół partii. To raczej taka konwencja, która będzie początkiem głębszej transformacji – ocenił Chwedoruk.

Według niego na szczególną uwagę zasługuje ideowy wymiar planowanego zjednoczenia. – Z jednej strony Nowoczesna z jej żywiołowym liberalizmem ekonomicznym – obok Konfederacji pewnie najbardziej rynkowy podmiot w obrębie Sejmu. Z drugiej strony Inicjatywa Polska, która wyrasta ze środowisk lewicowych, byłych działaczy bądź SLD, bądź innych lewicowych formacji – podkreślił.

– To pokazuje paradoks polskiej polityki, że liberalno-konserwatywna w swoim trzonie i założeniach Platforma Obywatelska, musi funkcjonować w przestrzeni pomiędzy centrowym liberalizmem, a po prostu socjaldemokracją. I to w jakimś sensie zostanie usankcjonowane owym zjednoczeniem – ocenił Chwedoruk.

Politolog wskazał, że symboliczne są również miejsca, w których zorganizowane są imprezy obu partii. Według Chwedoruka PiS w Katowicach ma o co walczyć, a PO – wybierając Warszawę – próbuje umocnić swój elektorat. – Województwo śląskie i jego stolica są jednym z najważniejszych miejsc w polskiej polityce. Są tam miejsca, w których warto o coś walczyć i takie rejony, gdzie PiS konkuruje bezpośrednio z PO lub zderza się z Konfederacją. Natomiast PO w Warszawie musi po pierwsze umocnić się i pokazać w ogóle po co rządzi. Przekonać własny elektorat – ocenił ekspert. (PAP)

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane