Obniżenie ratingu Polski przez agencję Moody’s, to wynik złego prowadzenia spraw fiskalnych i gospodarczych – ocenił w sobotę prezydencki minister Marcin Przydacz. Dodał, że cenę za to poniesiemy wszyscy jako Polacy.
W piątek wieczorem Agencja Moody’s obniżyła rating Polski do „A3” z poziomu „A2”. Jednocześnie podwyższono perspektywę – z negatywnej na stabilną.
Do tej decyzji odniósł się w sobotę na platformie X prezydencki minister Marcin Przydacz. Jak ocenił, „nie wystawia to dobrego świadectwa Panu Domańskiemu, Panu Premierowi i całej tej ekipie”. „Za złe prowadzenie spraw fiskalnych i gospodarczych cenę poniesiemy wszyscy jako Polacy” – stwierdził Przydacz. „Zbyt dużo sztuczek PR i ośmiu gwiazdek, a zbyt mało realnej pracy po stronie rządu” – dodał.
„Dotąd Moody’s miała najwyższą ocenę Polski spośród trzech głównych agencji – po obniżce dostosowała ją do poziomu agencji Fitch i S&P” – zauważył minister finansów i gospodarki Andrzej Domański we wpisie na platformie X. Zaznaczył, że decyzja agencji traktowana „jest poważnie, ale spokojnie”. Zapewnił, że „polska gospodarka szybko rośnie, a jej fundamenty pozostają mocne”. „Będziemy konsekwentnie wzmacniać finanse publiczne, ale potrzebna jest do tego współpraca wszystkich instytucji państwa, w tym Prezydenta” – dodał minister
Resort finansów w piątek wieczorem zwrócił uwagę, że według Moody’s obniżenie ratingu Polski odzwierciedla oczekiwania co do trwałego pogorszenia się siły fiskalnej Polski. „Utrzymujące się wysokie deficyty fiskalne oraz rosnące koszty odsetkowe mają prowadzić do znacznego wzrostu długu publicznego i pogorszenia wskaźników obsługi zadłużenia” – wskazał MF powołując się agencję.
Jak relacjonuje ministerstwo, Moody’s prognozuje, że deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych pozostanie na podwyższonym poziomie ok. 7 proc. PKB – zarówno w 2026, jak i 2027 r., pomimo utrzymującego się silnego wzrostu gospodarczego. „Wysokie wydatki na obronność, rosnące koszty ochrony zdrowia, utrzymujące się wysokie inwestycje publiczne oraz zobowiązania związane z wydatkami społecznymi będą ograniczać redukcję deficytu” – dodano w komunikacie. (PAP)
mgw/ mrr/






