37-letni mężczyzna z Florydy spadł kontrterrorystom prosto z… sufitu, gdy szturmowali jego dom. Na nagraniu udostępnionym przez biuro szeryfa powiatu Indian River widać podejrzanego spadającego na podłogę ze strychu, na którym próbował ukryć się przed policjantami.
Keith Rodgers miał zostać zatrzymany w związku z kradzieżą pickupa, który wykorzystał do przewiezienia do swojego domu drewna zakupionego w Home Depot. Miejsce zamieszkania 37-latka ustalono na podstawie odczytu z czytnika tablic rejestracyjnych na parkingu sklepu.
Gdy policjanci pojawili się w pobliżu posesji Rodgersa, ten zabarykadował się wewnątrz domu i nie chciał wykonywać poleceń policji. Na miejsce wezwano negocjatora, a potem zespół SWAT, który po kilku godzinach dokonał szturmu.
Kiedy kontrterroryści weszli do środka, tuż nad nimi zaczął kruszyć się sufit, a potem z poddasza z trudem zeskoczył 37-letni Rodgers. Po chwili został obezwładniony i skuty kajdankami.
Mężczyźnie postawiono zarzuty kradzieży auta i stawiania oporu przy aresztowaniu.
Red. JŁ







