34-letni Skyler Douglas Laza, były zastępca szeryfa z powiatu Houston w stanie Teksas, przyznał się przed sądem federalnym do dwóch zarzutów dotyczących seksualnego wykorzystywania dziecka. 34-latek zawarł z prokuraturą ugodę, ale nadal grozi mu między 40 a 60 lat więzienia.
Podczas ostatniej rozprawy w poniedziałek, 27 lipca, Laza przyznał się do winy. Według aktu oskarżenia 34-latek dopuścił się dwóch przypadków seksualnego wykorzystywania dziecka. Prokuratura zarzuca mu zmuszanie dziecka w wieku poniżej 12. roku życia do czynności o charakterze seksualnym „w celu utrwalania ich za pomocą telefonu komórkowego i tworzenia materiałów wizualnych przedstawiających wykorzystywanie seksualne małoletniego”.
Na mocy ugody z prokuraturą były funkcjonariuszowi grozi kara od 40 do 60 lat pozbawienia wolności w federalnym zakładzie karnym. Oprócz kary więzienia będzie on zobowiązany do zarejestrowania się jako przestępca seksualny i tym wpisem ma być obarczony już do końca życia. Pozostanie także pod nadzorem kuratorskim po odbyciu kary.
Zatrzymanie Lazy było wynikiem wieloagencyjnego śledztwa, w którym uczestniczyły m.in. HSI, policja z Dallas, Departament Bezpieczeństwa Publicznego Teksasu oraz policja z miasteczka Palestine.
Red. JŁ