Prace porządkowe na posesji w powiecie DuPage w stanie Illinois, uznawanej za źródło trwającej od miesięcy plagi szczurów, ponownie wywołały kontrowersje. Część mieszkańców twierdzi, że po publicznym nagłośnieniu sprawy otrzymała mandaty od służb odpowiedzialnych za egzekwowanie lokalnych przepisów. Władze stanowczo zaprzeczają, by działania te miały charakter odwetu.
Mieszkańcy zarzucają władzom działania odwetowe
Sprawa zyskała rozgłos już w maju, gdy okoliczni mieszkańcy informowali, że szczury z zaniedbanej posesji przedostają się na sąsiednie działki i do domów. Teraz część z nich twierdzi, że po wystąpieniach w mediach została ukarana mandatami.
Przedstawiciele władz powiatu DuPage podkreślają jednak, że wszystkie wystawione mandaty dotyczyły rzeczywistych naruszeń przepisów, głównie pozostawiania pojemników na odpady poza wyznaczonymi miejscami. Zapewniają, że decyzje nie miały żadnego związku z publicznymi wypowiedziami mieszkańców.
Problem z posesją pozostaje nierozwiązany
Według władz głównym źródłem plagi szczurów nadal pozostaje zaniedbana nieruchomość. Jednocześnie urzędnicy zwracają uwagę, że niewłaściwe przechowywanie odpadów również na niektórych sąsiednich posesjach sprzyja rozprzestrzenianiu się gryzoni.
Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że właściciel problematycznego domu ma poważne problemy zdrowotne i nie jest w stanie samodzielnie utrzymać posesji w odpowiednim stanie. Mimo licznych postępowań administracyjnych oraz prób rozwiązania problemu działania naprawcze postępują powoli.
Trwają porządki i walka ze szczurami
Władze poinformowały również, że podczas wcześniejszych interwencji część pracowników miała doświadczać gróźb i zastraszania. Z tego powodu podczas kolejnych wizyt urzędnikom będą towarzyszyć zastępcy szeryfa.
W tym tygodniu wznowiono sprzątanie domu i jego otoczenia. Do okolicy ponownie skierowano także specjalistyczne firmy zajmujące się zwalczaniem szkodników, które rozstawiają pułapki i prowadzą kolejne działania mające ograniczyć populację szczurów.