Wujek Andrzeja Waltza miał pełną świadomość, że kamienica przy ulicy Noakowskiego 16 w Warszawie została ukradziona przez szmalcowników – uważa przewodniczący komisji weryfikacyjnej ds. stołecznych reprywatyzacji. Sprawą reprywatyzacji kamienicy, w której część udziałów miał mąż prezydent Warszawy Andrzej Waltz, komisja zajmowała się tydzień temu.
Patryk Jaki, jej przewodniczący, przedstawił dokumenty odnalezione w sądach okręgowych w Olsztynie i Mławie. Według jednego z nich Roman Kępski miał być przesłuchiwany przez organa bezpieczeństwa na temat zakupionej nieruchomości. Podczas przesłuchania nie wykluczył, że przedstawione mu podczas zakupu akty notarialne były sfałszowane. Na dokumencie widnieje podpis Romana Kępskiego.
Zdaniem Patryka Jakiego odnaleziony dokument dowodzi, że Roman Kępski zabiegając o zwrot nieruchomości działał w złej wierze.
Starania o odzyskanie kamienicy Roman Kępski podjął w 1997 roku. Pozytywna decyzja została wydana w 2003 roku, kiedy R.Kępski już nie żył. Jego spadkobiercy – wśród których był był małżonek prezydent miasta – przejęli ją w 2006 roku. W tym samym roku kamienica została sprzedana spółce Fenix.
Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/mt/mitro/