Niemcy/ Ekolodzy złożyli skargę ws. nowego pływającego terminala LNG, który zmniejsza uzależnienie Niemiec od rosyjskiej energii

Popularne

Niemiecka grupa ekologów Deutsche Umwelthilfe (DUH) złożyła skargę przeciwko koncesji na eksploatację nowego pływającego terminala skroplonego gazu ziemnego (LNG) w Wilhelmshaven w północno-zachodniej części Niemiec, argumentując, że związany z terminalem zrzut chloru jest szkodliwy dla środowiska – informuje w środę agencja Reutera. Nowy terminal zmniejsza uzależnienie Niemiec od rosyjskiej energii.

W złożonej do regulatora handlowego w Dolnej Saksonii skardze – która Reuters określa jako „ostatnią przeszkodę w staraniach rządu o zmniejszenie uzależnienia Niemiec od rosyjskiej energii” – DUH twierdzi, że koncesja powinna wygasnąć w 2032, a nie w 2042 roku.

 

DUH sprzeciwia się zrzutowi dużych ilości szkodliwego dla środowiska chloru, używanego do czyszczenia 294-metrowego tankowca Hoegh Esperanza, obsługiwanego przez firmę Uniper.

 

Pływający terminal gazowy wyposażony w instalację do regazyfikacji (tzw. FSRU), oddany do użytku w grudniu w porcie na Morzu Północnym, ma pojemność około 165 tys. metrów sześciennych LNG. Został on wyczarterowany przez rząd niemiecki w celu zastąpienia rosyjskich dostaw gazu ziemnego dostawami z Norwegii, USA, krajów Zatoki Perskiej oraz w niewielkiej części z Holandii.

 

Skarga DUH pojawiła się po tym, gdy policja zaczęła usuwać demonstrantów sprzeciwiających się rozbudowie odkrywkowej kopalni węgla brunatnego i zwiększa ona rosnące napięcia wokół polityki klimatycznej Berlina – komentuje Reuters.

 

Ekolodzy twierdzą, że cele klimatyczne są zaniedbywane podczas kryzysu energetycznego spowodowanego inwazją Rosji na Ukrainę w 2022 roku, co wymusza powrót do bardziej zanieczyszczonych paliw.

 

„Nie może być żadnych rabatów dotyczących środowiska przy zatwierdzaniu instalacji do skroplonego gazu ziemnego” – powiedział szef DUH Sascha Mueller-Kraenner, dodając, że liczne stałe licencje na projekty paliw kopalnych zagroziłyby niemieckim celom klimatycznym.

 

„To musi być jasne, że zgodność z paryskim porozumieniem klimatycznym nie podlega negocjacjom. Żywotność terminala LNG musi być ograniczona do maksymalnie dziesięciu lat” – podkreślił Mueller-Kraenner.

 

Terminal w Wilhelmshaven uruchomiono w połowie grudnia 2022 r. Jego roczna przepustowość wynosi 10 mld metrów sześciennych, a od stycznia do marca mają nim przepłynąć 3 miliardy metrów sześciennych gazu. Roczne zużycie gazu ziemnego w Niemczech wynosi około 90 mld metrów sześciennych.(PAP)

 

Niemcy/ Media: starcia aktywistów klimatycznych z policją w Luetzerath przejdą do historii jako ostatnia bitwa o węgiel brunatny

Starcia aktywistów klimatycznych z policją w Luetzerath przejdą do historii jako ostatnia bitwa o węgiel brunatny – piszą w środę niemieckie media.

„Wioska Luetzerath zniknie. Koparki węgla brunatnego podeszły już zbyt blisko, sytuacja prawna jest zbyt jasna. Pytanie tylko, jak spokojna będzie eksmisja – a potem czy będzie to ostatni Luetzerath” – pisze w środę dziennik „Sueddeutsche Zeitung” (SZ). „Decydująca walka toczy się bowiem od dawna gdzie indziej: w przestawieniu się na system energetyczny bez węgla brunatnego”.

 

„Protesty nie mogą odwracać uwagi od faktu, że uratowanie lasu czy wsi, a nawet najpiękniejsza ustawa dotycząca wycofania węgla niestety nie wytwarza ani jednej kilowatogodziny prądu. Gdyby jutro wszystkie koparki w niemieckich kopalniach odkrywkowych przestały pracować, byłoby to dobre dla klimatu. Ale to nie byłoby dobre dla kraju. I niestety daleko jest do pewności, że za osiem lat sytuacja będzie zdecydowanie inna” – czytamy w tekście w SZ.

 

Luetzerath „jest symbolem – i ma tak mało wspólnego z ratowaniem świata, jak Elon Musk z obroną wolności słowa. Raczej ruch klimatyczny wznosi tu swój ołtarz” – uważa komentator stacji WDR. Dodał, że „Luetzerath to nie tyle miejsce, Luetzerath to wydarzenie. Jak Woodstock. Albo Waterloo. W Nadrenii Północnej-Westfalii to słowo zapewne przejdzie do historii kraju związkowego. Jako ostatnia, decydująca bitwa o węgiel brunatny. Luetzerath to symbol, który nie mógłby być bardziej naładowany i polityczny”.

 

Aktywiści klimatyczni od tygodni okupują położoną w zachodniej części Niemiec wioskę Luetzerath, którą koncern RWE chce zrównać z ziemią i wybudować na jej miejscu kopalnię węgla. W środę do wioski wkroczyła policja, aby wyprowadzić aktywistów.

 

Z Berlina Berenika Lemańczyk (PAP)

 

bml/ tebe/

 

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane