Mimo zachęt dochodzących z „samej góry”, ustawodawcy stanu Illinois nie planują w najbliższym czasie prac nad zmianą okręgów wyborczych. Do takich działań mobilizował swoich kolegów w ubiegłym tygodniu przewodniczący mniejszości w Izbie Reprezentantów USA Hakeem Jeffries.
Rzecznik przewodniczącego Izby Reprezentantów Illinois Emanuela „Chrisa” Welcha powiedział, że jego klub parlamentarny nie przyjmie w tym tygodniu żadnej mapy, ale „wszystkie opcje pozostają otwarte”. W podobnym tonie wypowiedział się rzecznik przewodniczącego Senatu Dona Harmona.
Do zmiany granic okręgów zachęcają swoich kolegów Demokraci z Waszyngtonu. W ich opinii ma to być odpowiedź na podobne działania na południu kraju, które prowadzą do zwiększenia szans kandydatów Republikanów w wyborach. Komentatorzy lokalnej sceny politycznej zwracają jednak uwagę, że w Illinois już teraz panuje nierównowaga – o czym świadczą wyniki dotychczasowych elekcji.
Ponieważ obecna sesja lokalnego parlamentu ma się zakończyć w tym tygodniu, czas na zmianę granic okręgów wyborczych przed wyborami śródokresowymi może być bardzo ograniczony. Wynika to z faktu, że kandydaci do Kongresu składają w tym tygodniu dokumenty niezbędne do udziału w wyborach, a dzień prawyborów wyznaczono na 17 marca.