Mundial/ Mit amerykańskiego snu. Europejscy kibice chwalą USA, bo… pokazuje się im z najlepszej strony

Popularne

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520

Mit amerykańskiego snu w Europie raczej upada, ale piłkarski mundial dostarcza emocji i zwykle jest starannie przygotowany w każdym kraju, stąd lepsza opinia kibiców o USA – tak prof. Małgorzata Zachara-Szymańska komentuje dla PAP ich pozytywne oceny Stanów Zjednoczonych.

Z kolei zdaniem doktora Michała Kuzia europejscy kibice zobaczyli w Ameryce kraj, gdzie klasa średnia wciąż żyje zasobnie.

Wbrew wcześniejszym obawom dotyczącym m.in. wysokich cen biletów na mecze i kłopotów z podróżowaniem, europejscy turyści w mediach społecznościowych raczej chwalą Stany Zjednoczone – jednego z trzech gospodarzy mistrzostw świata w piłce nożnej.

W platformach społecznościowych można zobaczyć szereg viralowych wpisów fanów futbolu z Niemiec, Szwecji i innych zachodnich krajów Europy, którym podoba się np. gościnność Amerykanów, stosunkowo niskie ceny jedzenia i benzyny, a także organizacja mundialu i sympatyczna obsługa.

W sieci są też relacje z typowo amerykańskich jadłodajni, takich jak Waffle House, gdzie można zjeść nawet w środku nocy. Kibice zachwycają się też niespotykanymi na Starym Kontynencie gigantycznymi centrami usługowymi. W wielu wpisach powtarzają się ciepłe recenzje sieci stacji benzynowych Buc-ee’s – gdzie na klientów czeka nawet setka dystrybutorów.

W amerykańskich i europejskich mediach – tych samych, które wieszczyły wizerunkową klapę turnieju w USA i pisały nawet o możliwym bojkocie mistrzostw z powodu zakusów prezydenta Donalda Trumpa na Grenlandię – dziś można przeczytać o „miłym zaskoczeniu”.

PAP zapytała wykładowczynię w Instytucie Amerykanistyki i Studiów Polonijnych Uniwersytetu Jagiellońskiego prof. Zacharę-Szymańską, jak te pochlebne recenzje na temat Stanów Zjednoczonych mają się do pesymistycznego obrazu USA, dominującego ostatnio w Europie.

Ekspertka nie dziwiła się dobrym recenzjom Europejczyków, bo – jak stwierdziła – pojechali na mundial po emocje i po to, żeby zobaczyć monumentalne stadiony, a w tym Stany Zjednoczone zawsze były dobre. Dodała, że takie wydarzenie sportowe jak mundial jest zawsze starannie przygotowane. Także w USA z pewnością dołożono starań, aby kibice odnieśli wrażenie, że Ameryka jest państwem przyjaznym.

– Pytanie, czy ten pozytywny oddźwięk przełoży się na jakieś neutralizowanie utrwalonych już w tej chwili nastrojów nieufności wobec Stanów Zjednoczonych – zauważyła ekspertka.

Przypomniała, że Ameryka już od pierwszej kadencji prezydenta Trumpa przestaje się Europejczykom kojarzyć z państwem możliwości i amerykańskiego snu. Jej zdaniem w percepcji europejskiej ten mit raczej upada. Jak podkreśliła, także z samej amerykańskiej kultury popularnej wyłania się obraz Ameryki zmagającej się m.in. z biedą.

Europejczyków niepokoi zdaniem ekspertki trwający w USA proces polityczny, bo odbiega on od tego, co zwykło się kojarzyć z Ameryką.

– Kiedyś przywództwo było zawsze oparte zarówno na interesach, jak i wartościach, które w ciągu ostatnich przynajmniej 100 lat były zbieżne z europejskimi, ale to się zmieniło – zauważyła ekspertka. Według niej amerykańskiej klasie politycznej ubywa także zdolności do diagnozowania własnych błędów.

Jej ocenę potwierdzają najnowsze badania opinii społecznej. Według sondażu Pew Research, przeprowadzonego między lutym i majem br. w 36 krajach, nastąpił duży spadek zaufania do USA i polityki zagranicznej Trumpa, także w Polsce, choć pozostaje ona jednym z najbardziej proamerykańskich społeczeństw.

W Polsce pozytywne oceny wobec USA spadły jednak o 28 punktów procentowych – z 77 proc. w lutym 2024 r. do 49 proc. Globalnie jedynie 37 proc. respondentów ma pozytywne opinie o Stanach Zjednoczonych, a 57 proc. – negatywne.

Skąd biorą się w takim razie tak pozytywne relacje z USA europejskich kibiców? Zapytany o to ekspert ds. stosunków międzynarodowych z Uczelni Łazarskiego doktor Kuź ocenił, że z europejskich mediów nie można się dowiedzieć, iż Stany Zjednoczone to taki kraj, gdzie wciąż możliwy jest zasobny styl życia klasy średniej. Zaś Amerykanów wciąż stać często na dwa samochody i duży dom.

– Kibice przekonali się teraz o tym osobiście i dlatego są zaskoczeni, bo w Europie taki dostatni styl życia klasy średniej przestaje być możliwy – podkreślił Kuź. Jego zdaniem wynika to z tego, że za bardzo w Europie postawiono na zrównoważony rozwój i zieloną energię, co wiąże się z wyższymi kosztami życia. Kuź przypomniał także, że chwalący Amerykę europejscy kibice chodzą na mecze dokładnie tam, gdzie od dekad inwestowano w infrastrukturę i obiekty sportowe.

Spotkania są rozgrywane m.in. w Houston, Dallas, Atlancie i Miami. To tzw. Pas Słońca (ang. Sun Belt), czyli tereny od Kalifornii przez Teksas po Florydę i Luizjanę.

– W Europie często sobie wyobrażamy np. Teksas jako obszar wielkich rancz i hodowli bydła, a w rzeczywistości np. Houston i Austin są obecnie jednymi z najszybciej rozwijających się miast w Stanach – wyjaśnił ekspert.

Anna Gwozdowska (PAP)

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane