Motyka: Nie ma ryzyka blackoutu, ale sytuacja systemu energetycznego trudna

Popularne

Nie ma ryzyka wystąpienia blackoutu, system elektroenergetyczny działa stabilnie, ale sytuacja, jeśli chodzi o zarządzanie systemem, jest trudna – poinformował w czwartek wieczorem minister energii Miłosz Motyka.

– Sytuacja, także ze względu na sytuację hydrologiczną Polski jest jedną z najtrudniejszych, jeżeli chodzi o funkcjonowanie i zapewnienie stabilności systemu elektroenergetycznego, szczególnie w ostatnich latach – powiedział minister energii Miłosz Motyka w TVP Info.

– Nie ma dzisiaj ryzyka wystąpienia blackoutu, natomiast sytuacja jest bardzo trudna ze względu na postępujące zmiany klimatu, na niski poziom wód, na wysoką temperaturę wody, która byłaby używana do chłodzenia, stąd wezwania na rynku mocy i także przeciążenia sieci, które mogłyby się pojawić. (…) Proszę się nie obawiać, nasz system działa stabilnie – dodał.

Poinformował, że nie nie ma zagrożenia dla funkcjonowania przedsiębiorstw.

Jak wskazał, ekstremalne temperatury latem, czy zimą wpływają na funkcjonowanie systemu elektroenergetycznego i trzeba powiększać bufor bezpieczeństwa poprzez budowę nowych źródeł gazowych, w przyszłości jądrowych, oraz poprzez inwestycje w magazyny energii i sieci.

W czwartek Polskie Sieci Elektroenergetyczne ogłosiły okresy przywołania na rynku mocy w dniu 6 sierpnia w godzinach 17-22. Poprzednie okresy przywołania obowiązywały 4 sierpnia.

Okresy przywołania stosowane są m.in. w związku z wysokim zapotrzebowaniem na energię elektryczną, które wynika np. z upałów.

Mechanizm rynku mocy zapewnia wynagradzanie uczestników rynku, czyli producentów energii elektrycznej, za ich pozostawanie w gotowości do dostarczania mocy i zapewnienie dostaw energii do systemu elektroenergetycznego, gdy operator tego zażąda.

Ogłoszenie okresów przywołania na rynku mocy oznacza, że wszystkie podmioty, które są objęte obowiązkami mocowymi wynikającymi z umów zawartych na rynku mocy muszą je zrealizować, czyli we wskazanym okresie dostarczyć odpowiednią moc do systemu. Wytwórcy muszą ją przedstawić do dyspozycji operatora albo wprowadzić do sieci, a odbiorcy objęci umowami mocowymi muszą zredukować swoje zapotrzebowanie.

PSE informowały w poniedziałek, że polski system energetyczny jest dobrze przygotowany na pokrycie zapotrzebowania w upały, a w najbliższych dniach będzie dostępna wymagana rezerwa mocy. Jednocześnie nie wykluczyły potrzeby ogłoszenia okresu przywołania na rynku mocy.

Rzeczniczka Komisji Europejskiej ds. energii Anna-Kaisa Itkonen zwróciła uwagę w czwartek, że mimo ograniczenia pracy niektórych elektrowni z powodu upałów i niskich stanów wód w rzekach w części państw członkowskich, nie ma obecnie zagrożenia dla bezpieczeństwa dostaw energii w UE. Produkcję energii jak dotąd ograniczyły lub czasowo wstrzymały niektóre elektrownie na Węgrzech, w Rumunii, Słowenii, Francji, Włoszech. W Polsce pracę ograniczyły we wtorek należące do Enei elektrownie w Kozienicach i Połańcu. Było to spowodowane niskim stanem wody w Wiśle, która wykorzystywana jest do chłodzenia. (PAP Biznes)

pel/ asa/ mick/

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane