Mundial 2026/ Trener Portugalii nie zważa na wiek Ronaldo

Popularne

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520

Selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Portugalii Roberto Martinez zapewnił, że przy wyborze składu nie kieruje się wiekiem, tylko samopoczuciem i możliwościami kapitana Cristiano Ronaldo. Był jednak krytykowany za pozostawienie 41-latka na boisku do końca meczu mistrzostw świata z DR Konga (1:1).

W Houston na otwarcie rywalizacji w grupie K mundialu w Ameryce Północnej prowadzenie Portugalii dał w szóstej minucie Joao Neves, a do wyrównania doprowadził w doliczonym czasie pierwszej połowy Yoane Wissa. Remis w tym spotkaniu to jedna z większych niespodzianek turnieju.

– Idziemy krok po kroku. Następny mecz za sześć dni – uciął hiszpański szkoleniowiec Portugalczyków.

Ronaldo, który ostatnimi czasy nie zachwycał ani w klubie, ani w drużynie narodowej, grał od pierwszej do ostatniej minuty. Został drugim piłkarzem w historii, po Argentyńczyku Lionelu Messim, który wystąpił w sześciu edycjach MŚ.

– Nie oceniamy Cristiano po jego wieku, tylko po tym, jak się czuje, czy jest zdrowy. W takim meczu, jak ten, gdy potrzebne są gole, potrzebny jest Cristiano na boisku – tłumaczył się Martinez.

Szkoleniowiec nie jest zaniepokojony utratą punktów. Przypomniał, jak wielu przed nim, że w 2022 roku Argentyna rozpoczęła mundial od porażki, a zakończyła turniej z trofeum.

– Mistrzostwa świata to turniej, w którym takie rzeczy się zdarzają. W 2022 roku Argentyna przegrała z Arabią Saudyjską i zdobyła tytuł. W 2010 Hiszpania przegrała ze Szwajcarią i zdobyła tytuł. To jest proces – analizował.

DR Konga rozgrywa drugi mundial w historii. Poprzednio wystąpiła w nim 52 lata temu jako Zair. Wówczas przegrała wszystkie mecze do zera, zatem w środę cieszyła się nie tylko z pierwszego punktu, ale i pierwszego gola w historii.

– To jest długi turniej, to nie był finał, trzeba skupić się na następnym meczu. Ale ważne jest też, żeby umieć cieszyć się tym sukcesem. Nasz pierwszy gol w mistrzostwach świata… Jestem dumny ze swoich piłkarzy – powiedział francuski trener Sebastien Desabre.

Nie ukrywał, że wszystkim udzielił się stres związany z pierwszym meczem MŚ reprezentacji kraju, który czekał na to ponad pół wieku.

– Początek był trudny. Byliśmy zestresowani, ale w końcu udało nam się „wejść w mecz”. Był świetny, jesteśmy bardzo zadowoleni z wyniku. Remis to pierwszy krok, teraz trzeba wykonać kolejne. Zremisowaliśmy z jedną z najlepszych drużyn na świecie, ale potrzebujemy więcej punktów, żeby awansować, a to jest nasz cel – podkreślił Desabre.

W drugiej kolejce DR Konga zagra z Kolumbią, a Portugalia – z Uzbekistanem. (PAP)

mm/ krys/

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane