Po wczesnym pożegnaniu z mundialem w Niemczech mówi się głównie o rozczarowaniu i zmarnowanym potencjale kadry. Wśród kibiców słychać pomysł, by drużynę przejął Juergen Klopp. Sporo emocji w mediach wywołał też kanclerz Friedrich Merz, który niespodziewana pochwalił reprezentację.
Rozczarowanie występem reprezentacji dominuje w rozmowach z Niemcami. – Nie wiem, co powiedzieć. Byliśmy w lepszej pozycji, powinniśmy wygrać ten mecz – powiedziała w rozmowie z PAP Nadine, która na co dzień mieszka w Monachium i regularnie śledzi mecze reprezentacji.
Z kolei zdaniem Simona „to tylko piłka nożna”. – Nie przejmuję się futbolem, ale mimo to uważam, że szkoda. Ale w końcu to tylko piłka nożna – przyznał.
Podobne nastroje widać w komentarzach w internecie, gdzie dominuje krytyka przygotowania drużyny do turnieju. Pod postem tygodnika „Der Spiegel” na Instagramie jeden z czytelników napisał, że Niemcy nie byli wystarczająco dobrze przygotowani. – Rzadko widuje się reprezentację tak słabą w grze i walce na boisku podczas wielkiego turnieju – ocenił. Jak dodał, czołowi zawodnicy Niemiec – w jego opinii – „nie współgrają ze sobą”.
Pod postem dziennika „Frankfurter Allgemeine Zeitung” na Instagramie pojawił się komentarz wskazujący na zlekceważenie teoretycznie słabszego przeciwnika. – Podczas meczu było widać jeden z największych problemów niemieckiej reprezentacji: jej arogancję. Nie można lekceważyć żadnego przeciwnika – skomentowano.
Część kibiców wyraziła nadzieję, że reprezentację do najbliższych mistrzostw Europy w 2028 roku poprowadzi Juergen Klopp, wieloletni trener Liverpoolu i Borussii Dortmund, z którą zdobył mistrzostwo Niemiec.
Krytycznie odpadnięcie Niemców z mundialu skomentowały też redakcje. Portal tagesschau zatytułował swój wpis na Instagramie: „To byłoby na tyle”, a „Sueddeutsche Zeitung” napisała o „kolejnym blamażu”.
Niemieckie media zauważyły, że mimo słabego wyniku kadrę pochwalił kanclerz Friedrich Merz. – Choć odpadnięcie boli, co to był za mecz. Swoim zaangażowaniem i duchem zespołowym na tych mistrzostwach zachwyciliście nasz kraj. Jesteśmy z was dumni – napisał Merz we wtorek na portalu X.
Wpis spotkał się z krytyką mediów i części kibiców. Dziennik „Die Welt” ocenił, że „kanclerz brakiem instynktu dotarł już także do sportu”. – Niemiecka reprezentacja narodowa właśnie skompromitowała się do szpiku kości w przegranym meczu po rzutach karnych z Paragwajem, stała się międzynarodowym pośmiewiskiem i zostawiła za sobą wściekłą bazę fanów – uważa gazeta. Jak dodała, Merz sprawia wrażenie, że „zasnął już dawno przed pierwszym gwizdkiem tej sportowej katastrofy w Bostonie”.
W krytycznym tonie wypowiedział się też rekordzista pod względem liczby występów w reprezentacji Lothar Matthaeus. W rozmowie z tabloidem „Bild” stwierdził, że jednym z czynników przeszkadzających drużynie była obecność rodzin zawodników podczas turnieju. – Żony, rodziny, wszystko tam było – powiedział 65-letni były piłkarz.
Zdaniem Matthaeusa tematem w kadrze stały się przez to kwestie podróży i rezerwacji hoteli, co mogło rodzić napięcia między zawodnikami. – Jeden był wtedy zły na drugiego, bo u jednego mama mogła polecieć razem z nim, a u drugiego mogła polecieć żona i dzieci. Inni musieli wtedy lecieć rejsowym samolotem – wyjaśnił Matthaeus.
Przypomniał, że podobne problemy towarzyszyły reprezentacji podczas mundialu w 1994 roku w Stanach Zjednoczonych, gdy broniąca tytułu drużyna niespodziewanie odpadła w ćwierćfinale. Wówczas stosunek do rodzin w zespole stale wywoływał dyskusje, co prowadziło do napięć.
– W efekcie było jednak dużo niepokoju, który wprawdzie nie przebił się na zewnątrz. Ale mimo wszystko skupienie po prostu nie było na tych mistrzostwach świata. Wciąż był jakiś wolny dzień rodzinny i jeszcze jeden wolny dzień rodzinny. Nie minęły dwa tygodnie w Ameryce, a już znowu były przy nich wszystkie rodziny. Mogą przylecieć w ćwierćfinale, jeśli zespół coś osiągnął – powiedział Matthaeus.
Die Mannschaft odpadła niespodziewanie z tegorocznego mundialu po porażce z Paragwajem w meczu 1/16 finału. Niemieckie media uznają trenera Juliana Nagelsmanna za głównego winnego i zdaniem wielu z nich powinien podać się do dymisji.
Zakończenie reprezentacyjnej kariery zapowiedział we wtorek bramkarz Manuel Neuer. W wywiadzie dla portalu Sportschau na pytanie, czy mecz z Paragwajem był jego ostatnim spotkaniem w kadrze, odpowiedział krótko: „tak”.
Z Monachium Iwona Weidmann (PAP)
ipa/ cegl/