Kolejny miliarder sugeruje wyprowadzkę z Kalifornii. Po Larrym Page’u i Peterze Thielu taką możliwość zasygnalizował doradca prezydenta USA ds. kryptowalut i AI oraz były dyrektor operacyjny w PayPal David Sacks. Jak w przypadku dwóch poprzednich, powodem rozważań Sacksa są plany wprowadzenia tzw. „podatku od miliarderów”.
Władze Kalifornii rozważają przeprowadzenie referendum nad propozycją wprowadzenia 5-procentowego podatku majątkowego dla mieszkańców stanu, którzy posiadają aktywa netto o wartości co najmniej 1 mld dolarów.
„Aby było jasne, ustawa o podatku od miliarderów w Kalifornii to nie (tylko) podatek od niezrealizowanych zysków. To 5 proc. konfiskata majątku netto. Ma ona zastosowanie nawet wtedy, gdy ktoś już zapłacił podatki od całej kwoty” – stwierdził Sacks we wpisie na platformie X. Na pytanie, czy planuje wyprowadzkę z Kalifornii, odpowiedział: „Kto powiedział, że jeszcze tego nie zrobiłem”.
Sacks nie jest pierwszym miliarderem, który krytykuje propozycję nowego podatku. Wcześniej pojawiły się doniesienia medialne o prawdopodobnej wyprowadzce z Kalifornii inwestora technologicznego Petera Thiela oraz współzałożyciela Google Larry’ego Page’a. Także Palmer Luckey – twórca Anduril – krytykował projekt zaznaczając, że od zarobionych pieniędzy już wcześniej zapłacił podatki, a resztę zainwestował w „tworzenie nowych miejsc pracy”. Inwestor Bill Ackman stwierdził z kolei, że Kalifornia „zmierza ku samozniszczeniu”.
Red. JŁ