Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty powiedział, że doradza prezydentowi Karolowi Nawrockiemu, by zwołał posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Wyraził zdziwienie, że Nawrocki nie odniósł się w niedzielę do ataku dronów w Ukrainie tuż przy granicy z Polską. Według niego „prezydent się pogubił”.
Marszałek Sejmu był pytany na wtorkowej konferencji prasowej, czy prezydent powinien zwołać RBN w związku z niedawną eskalacją rosyjskich działań niedaleko granic Polski.
Czarzasty zaznaczył, że choć nie jest to jego kompetencją jako marszałka Sejmu, to on doradza prezydentowi, by zwołał posiedzenie RBN. – Bo odnoszę wrażenie, że pan prezydent w ostatnich czasach się pogubił – powiedział.
Zaznaczył, że dziwi go „sytuacja, w której pan prezydent wobec ataków rosyjskich, ataków na Polskę, wobec operowania rosyjskimi dronami tuż przy granicy polskiej na pociągi na trasie Kijów-Warszawa, nie zajął w tej sprawie stanowiska w niedzielę”.
– Jeśli byśmy dodali do tego bezprecedensowy atak pana prezydenta na armię polską poprzez próbę zablokowania SAFE, czyli 200 mld na finansowanie armii polskiej, jeśli byśmy dodali do tego moim zdaniem rzecz niepoważną: niepowoływanie ambasadora Polski w Ukrainie, jeżeli byśmy do tego dodali brak komentarza pana prezydenta do wypowiedzi pana prezydenta (USA, Donalda) Trumpa, że ceny ropy na świecie idą (w górę) ze względu na wojnę obronną, którą prowadzi Ukraina i atakuje cele dotyczące energii w Rosji – a przecież wiemy, że te ceny idą w związku z atakiem USA na Iran i sytuację m.in. w cieśnienie Ormuz, pan prezydent się do tego nie odniósł, choć jest najbliższym przyjacielem pana Trumpa – to uważam, że pan prezydent się pogubił – powiedział Czarzasty.
Dodał, że jeśli dodać do tego jego zdaniem dwuznaczną sytuację związaną ze sprawą Zondacrypto i trzykrotnego weta do ustawy o rynku kryptoaktywów, to „jest to taki moment, kiedy politycy doświadczeni powinni w sposób grzeczny, nie arogancki, doradzić panu prezydentowi: panie prezydencie, doradzam panu, by zwołał pan Radę Bezpieczeństwa Narodowego”.
W nocy z soboty na niedzielę w trakcie nocnych ataków Rosji na Ukrainę w bezpośredniej bliskości granicy z Polską odnotowano dwa uderzenia dronów Geran-5. W wyniku jednego z nich uszkodzona została lokomotywa pociągu relacji Kijów-Warszawa, który znajdował się 2 km od granicy z Polską na stacji Jagodzin. Drugi dron uderzył w stację benzynową w pobliżu przejścia granicznego Dorohusk-Jagodzin. Na specjalnej, pilnej odprawie w niedzielę wieczorem premier Donald Tusk podkreślił, że eskalacja działań Rosji staje się faktem, a jej przykłady są coraz bliżej naszej granicy.
Prezydent USA Donald Trump powiedział w niedzielę, że Ukraina musi przestać atakować rosyjskie rafinerie i zasoby oleju napędowego. Rozmawiając z dziennikarzami podczas wizyty w Irlandii podkreślił, że dyskutował już o tym z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. – Zełenski musi zrobić jedną rzecz: musi przestać niszczyć olej napędowy w Rosji. Niech atakuje inne cele, ale nie olej napędowy, ponieważ powoduje niedobór oleju napędowego. To nie efekt Bliskiego Wschodu. To jest spowodowane tym, co dzieje się z Rosją i Ukrainą – mówił Trump podczas rozmowy z dziennikarzami w hrabstwie Clare. – Rozmawialiśmy o tym z Zełenskim – dodał, oceniając, że uderzenia w rafinerie „szkodzą światu”.
W poniedziałek po południu wicepremier szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował o zlokalizowaniu przez wojsko i służby hydrograficzne w rejonie miejscowości Rusinowo koło Jarosławca (Zachodniopomorskie) i podjęciu drona z morza. Dodał, że wstępne oględziny wskazują, iż jest to bezzałogowiec wojskowy z Rosji o cechach bardziej zwiadowczych niż bojowych, utracony przez nią najprawdopodobniej podczas prób manewrów nad Morzem Bałtyckim.
W związku z eskalacją działań Rosji w ostatnich dniach premier Tusk zwołał w poniedziałek spotkanie z szefami MON, MSZ, MSWiA, ministerstwa finansów, ministrem-koordynatorem służb specjalnych i z dowódcami Wojska Polskiego i służb mundurowych. Rozmowy dotyczyły kolejnych działań na rzecz wzmocnienia bezpieczeństwa polskich granic.
Szef MSZ Radosław Sikorski powiedział po spotkaniu, że na rosyjską eskalację Polska będzie miała „nieprowokującą, ale poważną odpowiedź, która wzmocni bezpieczeństwo”.
We wtorek rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz przekazał w TVN24, że nie ma jeszcze decyzji co do zwołania Rady Bezpieczeństwa Narodowego. W niedzielę zapewniał, że prezydent jest na bieżąco informowany o wszystkich zdarzeniach związanych z bezpieczeństwem.
Zgodnie z konstytucją Rada Bezpieczeństwa Narodowego jest organem doradczym prezydenta RP w zakresie wewnętrznego i zewnętrznego bezpieczeństwa Państwa. Posiedzenia Rady zwołuje prezydent określając jednocześnie ich tematykę, sekretarzem Rady jest Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. (PAP)
wni/ mok/






