Po śmierci Charliego Kirka jego organizacja puchnie od nowych członków. Według Turning Point USA liczba oddziałów NGOsu niemal potroiła się od czasu tragicznego zamachu w Utah. Najwięcej formuje się w Teksasie, którego gubernator spotkał się niedawno z młodymi działaczami konserwatywnego ruchu.
„Byliśmy tylko w 1200 szkołach średnich w dniu jego śmierci. Teraz jesteśmy w 3000 szkołach średnich w całym kraju” – powiedział przedstawiciel Turning Point USA w rozmowie z mediami.
Aż pięćset spośród wszystkich oddziałów w USA mieści się obecnie w Teksasie, gdzie również najszybciej ich przybywa. W poniedziałek przedstawiciele filii TP USA ze liceów w całym stanie spotkali się z gubernatorem Gregiem Abbotem.
„Spuścizny Charliego nie udało się uciszyć kulą” – powiedział jeden z uczniów biorących udział w wydarzeniu o założycielu TP USA.
Organizacja dąży do uruchomienia co najmniej 20 tys. oddziałów Turning Point USA w liceach i na kampusach w całych Stanach Zjednoczonych. Ma to być kontynuacja celu, który Kirk miał wyznaczyć sobie przed śmiercią.
Charlie Kirk zmarł 10 września w Timpanogos Regional Hospital – dzień po zamachu na Uniwersytecie Utah Valley w stanie Utah, w którym został ranny w szyję.
Red. JŁ