Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa ocenia, że nie wystąpiła żadna z umownych przesłanek odkupu działki w Zabłotni, którędy ma biec linia kolei dużych prędkości do lotniska CPK. Według właściciela działki KOWR może skorzystać z prawa odkupu w każdej chwili.
Jak poinformował we wtorek PAP KOWR, Ośrodek w efekcie wyroku Trybunału Konstytucyjnego nie ma prawa odkupu nieruchomości na podstawie przepisów ustawy. Wyrok ów głosi, że 5-letnie prawo odkupu przez KOWR bez spełniania jakichkolwiek przesłanek jest niezgodne z Konstytucją. Jak zaznaczył KOWR, dlatego w umowach sprzedaży zastrzega umowne prawo odkupu na podstawie Kodeksu cywilnego. Może być ono wykonane w ciągu 5 lat od zawarcia umowy, jeśli wystąpi jedna z przesłanek określonych w umowie.
Te przesłanki to: zmiana przeznaczenia nieruchomości na cele inne niż rolne, np. po uchwaleniu planu miejscowego lub wydaniu decyzji o warunkach zabudowy; gdy w studium lub MPZP gminy działka przewidziana jest na cele nierolne; gdy gmina podjęła uchwałę o zmianie planu lub studium; gdy wojewoda lub starosta wszczął postępowanie mogące prowadzić do wywłaszczenia; gdy ujawniono tam złoża surowców lub nabywca sprzedał lub zamierza sprzedać nieruchomość dalej.
Według posiadanych przez KOWR informacji żadna z przesłanek określonych w umowie sprzedaży nie wystąpiła – podkreślił Ośrodek, dodając, że w efekcie brak jest podstaw do wykonania umownego prawa odkupu.
Właściciel działki Piotr Wielgomas w oświadczeniu przesłanym we wtorek PAP napisał, że „KOWR może w każdej chwili skorzystać z zapisanego prawa odkupu do grudnia 2028 r.” Opublikował też w oświadczeniu fragment księgi wieczystej z wpisem brzmiącym: „Umowne prawo odkupu nieruchomości (…) przez Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa z siedzibą w Warszawie na rzecz Skarbu Państwa w okresie pięciu lat od dnia zawarcia aktu stanowiącego podstawę wpisu (…). Do wykonania prawa odkupu mają zastosowanie przepisy Kodeksu Cywilnego z zastrzeżeniem poniższych postanowień (…)”.
Jednocześnie Wielgomas podkreślił, że w momencie nabycia działki nie miał świadomości, że nieruchomość w Zabłotni znajdzie się w planach inwestycyjnych CPK. Napisał też, że KOWR zawarł w umowie szereg obostrzeń dotyczących możliwości korzystania z działki, w tym m.in. 15-letni zakaz zbywania nieruchomości i obowiązek osobistego prowadzenia tam działalności rolniczej. To oznacza, że na terenie tej działki nie można przez ten okres prowadzić innej działalności niż rolnicza – podkreślił właściciel.
Wielgomas poinformował też w oświadczeniu, że każdy prowadzący działalność produkcyjną związaną z rolnictwem, kto jest dzierżawcą gruntów rolnych od KOWR i kogo zamiarem jest rozwijanie prowadzonej działalności rolniczej, chce nabyć dzierżawione nieruchomości na własność. „Jako wieloletni dzierżawca gruntów rolnych w Zabłotni, w tym działki 87/1, nieprzerwanie od 2008 roku, wystąpiłem z wnioskiem do KOWR o legalny wykup tej nieruchomości. Stosowne dokumenty złożyłem w 2018 roku. Nabyłem tę nieruchomość jako osoba fizyczna, rolnik, legalnie korzystając z prawa pierwokupu przysługującego dzierżawcy, co jest zgodne z ustawą o kształtowaniu ustroju rolnego oraz ustawą o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi Skarbu Państwa” – podkreślił.
Wirtualna Polska napisała w poniedziałek, że w 2023 r., niedługo przed oddaniem władzy przez PiS ministerstwo rolnictwa wydało zgodę na sprzedaż działki o powierzchni 160 ha w miejscowości Zabłotnia, przez którą ma przebiegać linia kolei dużej prędkości z Warszawy do lotniska CPK. Działka należała wówczas do Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (KOWR). Dzierżawiący działkę wiceprezes i współwłaściciel firmy Dawtona od 2008 r. bezskutecznie ubiegał się o jej wykup. WP przypomina, że w 2023 r., ale jeszcze przed transakcją, firmę odwiedzał ówczesny minister rolnictwa Robert Telus, a ostateczna transakcja sprzedaży działki za 22,8 mln zł została zawarta 1 grudnia 2023 r.
Dawtona oświadczyła, że cała sprawa nie ma związku z działalnością operacyjną firmy, a sama firma nie była stroną dzierżawy, ani zakupu działki.
Przedstawiciele CPK poinformowali w poniedziałek, a prokuratura potwierdziła, że jest śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez urzędników KOWR przy sprzedaży działki.
„Zostałem wplątany w walkę polityczną jako narzędzie pomiędzy partiami politycznymi w Polsce, na co nie wyrażam zgody” – napisał także w oświadczeniu Piotr Wielgomas. (PAP)
wkr/ mmu/