Komisja Europejska tym razem nie uległa naciskom LGBTIQ+

Popularne

Komisja Europejska ogłosiła w środę, że nie zaproponuje prawa zakazującego w UE stosowania praktyk konwersyjnych wobec osób LGBTIQ+ ze względu na trudności w uzyskaniu jednomyślności dla takiego zakazu wśród krajów członkowskich. KE planuje wydać zalecenia w tej sprawie.

W ten sposób KE odpowiedziała na europejską inicjatywę obywatelską, którą poparł 1,1 miliona obywateli Unii. Inicjatywa wzywała KE, by zaproponowała rozszerzenie listy tzw. euro przestępstw o praktyki konwersyjne. Wówczas zakaz stosowania takich praktyk objąłby wszystkie państwa członkowskie i otworzył drogę do ustanowienia wspólnych minimalnych zasad ich karania w UE.

O uznanie praktyk konwersyjnych wobec osób LGBTIQ+ za tzw. euro przestępstwo zabiega grupa aktywistów m.in. z Francji i Hiszpanii. Po zebraniu 1,1 mln podpisów obywateli ze wszystkich państw członkowskich aktywistom udało się zarejestrować europejską inicjatywę obywatelską w listopadzie 2023 r. Zebranie podpisów i rejestracja takiej inicjatywy obywatelskiej zobowiązuje KE do odpowiedzi, poprzez np. wyjście z inicjatywą ustawodawczą, którą Komisja posiada jako jedyna wśród wszystkich organów unijnych.

Organizatorzy inicjatywy zdefiniowali praktyki konwersyjne jako „oddziaływanie mające na celu zmianę, wyparcie lub stłumienie orientacji seksualnej, tożsamości płciowej lub ekspresji płciowej osób LGBTIQ+”.

W odpowiedzi udzielonej obywatelom w środę KE podkreśliła, że rozszerzenie katalogu euro przestępstw nie byłoby skutecznym sposobem zwalczania zjawiska praktyk konwersyjnych.

„Chociaż nie można wykluczyć, że niektóre praktyki przymusowej konwersji spełniają kryterium dotyczące obszarów szczególnie poważnej przestępczości o wymiarze transgranicznym, to tylko niewielka część takich praktyk prawdopodobnie spełnia to kryterium” – uznała KE. Ponadto taka decyzja wymagałaby jednomyślności wśród stolic.

Obecnie na liście tzw. euro przestępstw znajdują się m.in. terroryzm, handel ludźmi, seksualne wykorzystywanie kobiet i dzieci oraz pranie pieniędzy. Po rosyjskiej agresji na Ukrainę w 2022 r. państwa UE zgodziły się jednomyślnie na rozszerzenie katalogu „unijnych” przestępstw o naruszanie sankcji, co miało podnieść skuteczność obostrzeń nakładanych na Rosję przez UE.

KE nie widzi także możliwości wprowadzenia zakazu praktyk konwersyjnych dyrektywą w ramach art. 19 Traktatu o funkcjonowaniu UE. Artykuł ten mówi o tym, że państwa członkowskie mogą jednomyślnie „podjąć środki niezbędne w celu zwalczania wszelkiej dyskryminacji ze względu na płeć, rasę lub pochodzenie etniczne, religię lub światopogląd, niepełnosprawność, wiek lub orientację seksualną”.

W swojej odpowiedzi KE uznała, że mogłaby wyjść z taką inicjatywą, gdyby praktyki konwersyjne stanowiły dyskryminację ze względu na płeć lub orientację seksualną w rozumieniu tego artykułu. – Choć prawdopodobne jest, że szereg z tych praktyk spełnia ten warunek, KE nie uważa, aby nowy wniosek na podstawie art. 19 Traktatu o funkcjonowaniu UE był najskuteczniejszym sposobem osiągnięcia celów europejskiej inicjatywy obywatelskiej, biorąc pod uwagę w szczególności trudności związane z jej jednomyślnym przyjęciem – podkreśliła KE.

Komisja przypomniała też, że na podstawie art. 19 zaproponowała w 2008 r. dyrektywę o równym traktowaniu, ale po 18 latach prac nad nią państwom nie udało się wypracować konsensusu. KE zasugerowała, że można by do tej dyrektywy dodać poprawki związane z praktykami konwersyjnymi, ale na tym etapie procesu legislacyjnego mogą to zrobić państwa członkowskie, a nie KE.

„Komisja przeanalizowała możliwości prawne i zamierza przyjąć zalecenie wzywające państwa członkowskie UE do zakazania praktyk konwersji” – napisała KE w odpowiedzi. Zalecenia nie są wiążące dla krajów.

Z Brukseli Magdalena Cedro (PAP)

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane