7.1 C
Chicago
środa, 24 kwietnia, 2024

Komisja Europejska przewiduje niższą inflację w Polsce przy „anemicznym” wzroście gospodarczym

Popularne

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520

Komisja Europejska obniżyła prognozę inflacji w Polsce na 2023 r. o 3,1 punkt procentowy, do 11,7 proc. To druga największa rewizja w całej UE – zwrócił uwagę w komentarzu dla PAP Marcin Klucznik z Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Według niego zagrożeniem dla prognoz jest wzrost cen surowców energetycznych.

W przedstawionej w poniedziałek prognozie gospodarczej Komisja Europejska obniżyła szacunki dla inflacji w Polsce; prognozuje, że inflacja w 2022 r. wyniesie 13,2 proc., a w 2023 r. 11,7 proc.

 

Odnosząc się do obniżenia przez KE prognoz inflacji w Polsce Marcin Klucznik zwrócił uwagę, że analitycy KE oczekują „bardzo silnego wyhamowania cen w przyszłym roku”. „Zagrożeniem dla prognoz jest silniejszy wzrost cen surowców energetycznych” – zaznaczył.

 

Ekspert podkreślił, że analitycy KE obniżyli prognozę inflacji w Polsce na 2023 r. z 13,8 do 11,7 proc., czyli o 3,1 pp. „To druga największa rewizja w całej Unii Europejskiej – jesienna prognoza KE mocno przeszacowała skalę inflacji” – stwierdził Klucznik. Dodał, że podobne tendencje widać też w pozostałych państwach UE – KE oczekuje, że inflacja w tym roku w Unii Europejskiej wyniesie średnio 6,4 proc. – „to o 0,6 pp. mniej niż wskazywała jesienna prognoza”.

 

Klucznik zauważył, że inflacja w przyszłym roku ma spadać jeszcze szybciej. Komisja spodziewa się, że inflacja w Polsce w 2024 r. wyniesie 4,4 proc. – oznacza to spadek o 7,3 pp. w ciągu roku – wskazał. „Takie spowolnienie dalej oznacza jednak powrót do celu NBP dopiero w 2025 r.” – zauważył ekspert PIE.

 

Dodał, że szybkie wyhamowanie wzrostu cen w 2024 r. ma wynikać „z anemicznego tempa wzrostu PKB – KE prognozuje zaledwie 0,4 proc. wzrostu w tym roku oraz 2,5 proc. rok później”. Jak podkreślił Klucznik, analitycy komercyjni ankietowani przez Focus Economics spodziewają się lepszej aktywności gospodarczej oraz wolniejszego spadku inflacji – w przyszłym roku ma ona wynieść 6,1 proc.

 

W ocenie eksperta PIE, „poprawa aktywności w strefie euro oraz szybsze otwieranie chińskiej gospodarki to ryzyko mocniejszego wzrostu cen surowców niż obecnie prognozowany oraz wolniejszego spadku inflacji”.

 

„KE zakłada stabilizację cen ropy oraz gazu – małe zmiany oznaczają koniec wpływu paliw na inflację w najbliższych kwartałach” – zaznaczył. Jak podkreślił, analitycy prognozują jednak wzrost cen baryłki ropy Brent z 85 do 91 dol. – ma być to efekt większego popytu po zerwaniu z polityką zero-covid w Chinach. (PAP)

 

autorka: Magdalena Jarco

 

maja/ amac/

- Advertisement -

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520