Lider Demokratów w Izbie Reprezentantów Hakeem Jeffries i gubernator Maryland Wes Moore potwierdzili w niedzielę, że ich rodzime stany mogą pójść śladem Kalifornii w kwestii zmian granic okręgów wyborczych. Przypomnijmy, że pod koniec tego tygodnia teksańska legislatura uchwaliła nowe mapy kongresowe dla swojego stanu, a kalifornijska – zatwierdziła projekt własnych, które zostaną poddane pod głosowanie w listopadowym referendum.
Hakeem Jeffries w rozmowie z telewizją CNN poinformował, że Nowy Jork rozważa ingerencję w granice stanowych okręgów wyborczych, ale nie zdradził szczegółów. Stwierdził jedynie, że „jest plan, by reagować adekwatnie, zgodnie z okolicznościami, w Nowym Jorku i w innych częściach kraju”.
Gubernator Maryland Wes Moore w programie „Face the Nation” stacji CBS stwierdził, że „wszystkie opcje są na stole”, jeśli chodzi o zmiany granic okręgów. Maryland ma obecnie jednego republikańskiego kongresmena – Andy’ego Harrisa. Moore argumentował, że chodzi o „sprawiedliwe granice i sprawiedliwe mandaty”, a także przeciwdziałanie próbom manipulacji wynikami wyborów.
Oprócz Nowego Jorku i Maryland, podobne działania rozważają Demokraci w Illinois. W Kalifornii, gdzie inicjatywa została zatwierdzona przez legislaturę, w listopadzie odbędzie się referendum nad nowym systemem.
Przedwczesne zmiany w granicach okręgów wyborczych zostały zapoczątkowane przez władze Teksasu z inicjatywy prezydenta Donalda Trumpa. Nowe mapy kongresowe w Teksasie maja zapewnić GOP dodatkowe pięć miejsc w Izbie Reprezentantów USA i umocnić kruchą – najmniejszą od czasów Wielkiego Kryzysu – przewagę Republikanów w tej izbie Kongresu. Obecnie GOP prowadzi zaledwie trzema głosami.
Red. JŁ