Szef MSZ Niemiec Johann Wadephul z zadowoleniem przyjął w piątek decyzję Komisji Europejskiej o rozpoczęciu tymczasowego stosowania porozumienia handlowego UE-Mercosur, oceniając przy tym, że „nadszedł czas Europy”. Jak zapewnił, Niemcy będą dążyć do „pełnego wykorzystania potencjału porozumienia”.
„Nadszedł czas Europy. Dzięki temu, że Komisja Europejska zdecydowała się na tymczasowe zastosowanie umowy o wolnym handlu UE-Mercosur, firmy i obywatele obu kontynentów mogą wreszcie korzystać z większego dobrobytu i wzrostu” – napisał na portalu X Wadephul.
Szef niemieckiej dyplomacji zapewnił, że „Niemcy będą niestrudzenie pracować nad pełnym wykorzystaniem potencjału tego historycznego porozumienia”.
Niemieckie stanowisko różni się od francuskiego. Ministra rolnictwa Francji Annie Genevard powiedziała w piątek, że decyzja KE jest bardzo szkodliwa. Jej zdaniem powinien był przeważyć szacunek do decyzji Parlamentu Europejskiego.
Podpisana 17 stycznia umowa handlowa UE-Mercosur wprowadzi preferencje celne dla eksporterów produktów takich jak wołowina, drób, nabiał, cukier i etanol z Argentyny, Brazylii, Urugwaju i Paragwaju. Rynki tych krajów otworzą się z kolei na europejski przemysł.
Zgodnie z traktatami UE umowa może zostać w pełni zawarta dopiero po wyrażeniu zgody przez Parlament Europejski, ten zaś złożył skargę na umowę z Mercosurem do Trybunału Sprawiedliwości UE. Niemniej KE miała prawo zadecydować o tymczasowym wdrożeniu umowy po ratyfikowaniu jej przez co najmniej jeden kraj należący do bloku Mercosur. Komisja skorzystała z tego prawa po tym, gdy w czwartek jako pierwszy ratyfikował umowę parlament Urugwaju.
Tymczasowe stosowanie umowy oznacza, że zapisy porozumienia w części dotyczącej handlu, która jest kompetencją KE, zaczynają obowiązywać, zanim przejdzie ono pełną procedurę ratyfikacji i wejdzie w życie. W praktyce oznacza to natychmiastowe zniesienie ceł i barier handlowych. Do czasu pełnej ratyfikacji czekać będą inne kwestie, np. ochrona inwestycji. (PAP)