Harvey na południowych przedmieściach Chicago rozszerza wykorzystanie technologii policyjnego nadzoru. Miasto wdrożyło rozbudowany system firmy Flock, obejmujący kamery transmitujące obraz na żywo, automatyczne czytniki tablic rejestracyjnych, system wykrywania wystrzałów oraz półautonomicznego drona.
Policja przekonuje, że technologia pozwala szybciej reagować na zagrożenia. Podczas ostatnich burz dron i kamery pomagały lokalizować powalone drzewa, zalane ulice oraz uszkodzone linie energetyczne.
Według komendanta Dale’a Mitchella system pozwala funkcjonariuszom znacznie szybciej ocenić sytuację niż tradycyjne wysyłanie pracowników w teren.
Policja mówi o spadku przestępczości
Władze Harvey twierdzą, że system nie służy wyłącznie do walki z przestępczością. Z technologii mają korzystać również straż pożarna oraz miejskie służby odpowiedzialne za drogi i infrastrukturę.
Policja twierdzi, że po wdrożeniu systemu odnotowano spadek liczby niektórych przestępstw, między innymi rozbojów i zabójstw. Technologia Flock została również wykorzystana podczas dochodzenia w sprawie podwójnego zabójstwa z ubiegłego miesiąca.
Jednocześnie wzrosła liczba mandatów za wykroczenia drogowe.
Harvey informuje, że jest pierwszym miastem w Illinois z certyfikatem „Flock Safe City”. System został sfinansowany z dotacji.
Krytycy ostrzegają przed nadzorem i naruszeniem prywatności
Rozbudowa systemu wywołuje jednak pytania o granice policyjnego nadzoru. Obrońcy prywatności obawiają się, że dane z kamer i czytników tablic mogą umożliwiać odtwarzanie przemieszczania się ludzi i pojazdów bez konieczności uzyskania nakazu.
Policja w Harvey zapewnia, że monitorowane są przede wszystkim miejsca, a nie konkretne osoby. Nagrania i dane z czytników tablic są standardowo przechowywane przez 30 dni, chyba że dotyczą prowadzonego śledztwa. Funkcjonariusze mogą także przeszukiwać nagrania według określonych cech, takich jak kolor ubrania czy obecność plecaka.
Electronic Frontier Foundation zwraca uwagę na ryzyko błędnej identyfikacji oraz potrzebę większej przejrzystości w wykorzystywaniu technologii.
Firma Flock informuje natomiast, że wprowadziła narzędzia automatycznie wykrywające podejrzane wyszukiwania dokonywane przez użytkowników systemu. Firma podkreśla też, że nie wykorzystuje technologii rozpoznawania twarzy.