Przywódcy Kościoła rzymskokatolickiego w Słonecznym Stanie zaapelowali do prezydenta Donalda Trumpa i gubernatora Rona DeSantisa o czasowe wstrzymanie deportacji imigrantów na okres Świąt Bożego Narodzenia. Celem apelu jest umożliwienie imigrantom spędzenia tego okresu z rodzinami bez strachu przed zatrzymaniem lub deportacją.
Arcybiskup Miami Thomas Wenski, występując w imieniu biskupów katolickich Florydy, wezwał do zawieszenia obław i aresztowań od Bożego Narodzenia do święta Trzech Króli (6 stycznia). Wenski podkreślił, że Kościół nie domaga się zmiany polityki migracyjnej, a jedynie krótkiej „pauzy humanitarnej”.
Biskupi zaznaczyli, że pierwotny cel deportacji – usunięcie niebezpiecznych przestępców – został w dużej mierze osiągnięty. Według przytoczonych przez hierarchów danych, w bieżącym roku deportowano 500 tys. osób, a niemal 2 mln migrantów opuściło USA dobrowolnie. Duchowni ostrzegają, że obecne operacje deportacyjne coraz częściej obejmują osoby niebędące przestępcami, które w USA uczciwie pracują.
Co na to władze? „Prezydent Trump został wybrany na podstawie obietnicy danej Amerykanom, że deportuje nielegalnych imigrantów, którzy popełnili przestępstwa. I dotrzymuje tej obietnicy” – skomentowała w poniedziałek zastępca rzeczniczki Białego Domu Abigail Jackson. Biuro gubernatora DeSantisa nie odniosło się do sprawy.
Red. JŁ