Wzrost cen paliw na stacjach w marcu wyniesie średnio ok. 15 proc., a wprowadzenie rządowych propozycji może cofnąć większość tego wzrostu – wskazali w piątek ekonomiści Santander Bank Polska w komentarzu do najnowszych decyzji rządu ws. cen paliw.
W czwartek na specjalnym posiedzeniu Rada Ministrów przyjęła m.in. pakiet ustaw, których celem jest obniżenie cen paliw. Zgodnie z zapowiedziami rządu, podatek VAT liczony od paliw ma zostać obniżony z 23 proc. do 8 proc., a akcyzy do minimum wymaganego w UE, tj. o 29 gr w przypadku benzyny i o 28 gr w przypadku oleju napędowego. Ponadto, obowiązywać będzie maksymalna cena detaliczna paliwa, którą codziennie będzie ustalać minister energii na podstawie średnich cen hurtowych i kosztów operacyjnych największych jego dostawców.
„W tym tygodniu średnie ceny benzyny »95« osiągały poziom 7,20-7,50 zł, a oleju napędowego 8,50-8,90, tj. odpowiednio o ok. 28 proc. i 45 proc. więcej niż ostatniego dnia lutego. Obniżenie cen o 1,20 zł sprowadzi więc cenę benzyny w okolice 6 zł, nieznacznie powyżej lutowych poziomów (ok. 5,70), a cenę ON do ok. 7,50, w tym przypadku nadal powyżej 6 zł obserwowanych miesiąc wcześniej. Propozycje nie dotyczą gazu LPG, którego ceny wzrosły na stacjach o ok. 40 proc.” – przekazali ekonomiści Santander Bank Polska w piątkowym komentarzu.
Według ich szacunków wzrost cen paliw na stacjach w marcu wyniesie średnio ok. 15 proc., a wprowadzenie – jak podali – „rządowych propozycji może cofnąć większość tego wzrostu – zależnie od tempa wprowadzenia rozwiązań rządowych w życie, jak również od zachowania cen na rynkach światowych”.
Ekonomiści Santandera wskazali, że według szacunków Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju utrzymujące się wysokie ceny ropy oraz zakłócenia w dostawach surowców mogą obniżyć globalny wzrost PKB o co najmniej 0,4 pkt proc. i podbić inflację o ponad 1,5 pkt proc.
„EBOR wskazuje, że skutki konfliktu najmocniej odczują gospodarki o dużej zależności od importu energii i żywności, m.in. Liban, Jordania, Egipt, Turcja, Mołdawia czy Macedonia Północna. Brak konkretnych informacji o postępach w negocjacjach na linii USA-Izrael-Iran, przy równoczesnych doniesieniach o kontynuacji ostrych walk po obu stronach, skutkował wczoraj wzrostem cen ropy naftowej o 6-7 proc. w kierunku 108-109 USD. Z kolei ponownie zniżkowało złoto, z 4600 do 4450 USD/uncję” – podali analitycy w komentarzu.
– Zdecydowaliśmy się na radykalną obniżkę, zarówno jeśli chodzi o VAT na paliwa, akcyzę, a także na wprowadzenie (…) ceny maksymalnej, czyli takiej ceny regulowanej na stacjach benzynowych, aby wszystkie nasze decyzje (…) rzeczywiście były pozytywnie odczuwalne przez końcowego odbiorcę na stacji paliw – mówił premier Tusk w czwartek wieczorem, przed specjalnym posiedzeniem rządu.
Premier zapowiedział też, że w przypadku stwierdzenia nadmiernych zysków koncernów paliwowych możliwe będzie zastosowanie podatku od nadmiarowych zysków (tzw. windfall tax). Rozwiązanie to miałoby przeciwdziałać sytuacjom, w których wzrost cen surowców przekłada się na nieproporcjonalnie wysokie marże firm.
Zgodnie z zapowiedzią szefa rządu, narzędzia umożliwiające wdrożenie obniżek cen paliw mają być gotowe jeszcze przed Wielkim Piątkiem, aby objąć okres zwiększonego ruchu w czasie świąt. Zwrócił jednak uwagę, że ostateczny poziom cen na stacjach będzie nadal uzależniony od sytuacji na rynkach światowych, w tym wahań cen ropy naftowej oraz paliw w hurcie.(PAP)
W Sejmie rozpoczęło się drugie czytanie dwóch projektów mających ograniczyć wzrost cen paliw
W piątek w Sejmie rozpoczęło się drugie czytanie dwóch projektów ustaw, które mają ograniczyć wzrost cen paliw na stacjach. Rząd chce m.in. obniżyć akcyzę na paliwa za pomocą rozporządzenia oraz wprowadzić maksymalne ceny paliw. Rozwiązania mają zacząć obowiązywać przed Wielkim Piątkiem.
Chodzi o projekt nowelizacji ustawy o zapasach ropy naftowej, produktów naftowych i gazu ziemnego oraz zasadach postępowania w sytuacjach zagrożenia bezpieczeństwa paliwowego państwa i zakłóceń na rynku naftowym oraz ustawy o Krajowej Administracji Skarbowej oraz projekt noweli ustawy o podatku akcyzowym.
Zmiany w ustawie o podatku akcyzowym zakładają, że stawki tej daniny będzie można obniżać rozporządzeniem. Wcześniej premier zapowiedział redukcję akcyzy do minimum unijnego – o 29 groszy na litrze benzyny i 28 groszy na oleju napędowym.
Drugi projekt określa precyzyjny mechanizm wyliczania limitów cenowych. Zgodnie z propozycją, maksymalna cena paliw będzie ustalana według określonej formuły, obejmującej średnią cenę hurtową paliw na rynku krajowym, powiększoną o akcyzę, opłatę paliwową, marżę sprzedażową w wysokości 0,30 zł za litr oraz podatek VAT. Sprzedaż powyżej ceny maksymalnej będzie zagrożona karą do 1 mln zł, a kontrole prowadzić będzie Krajowa Administracja Skarbowa.
W czwartek Sejmowa komisja finansów poparła oba projekty; wcześniej tego samego dnia zostały one przyjęte na nadzwyczajnym posiedzeniu rządu.
Zgodnie z zapowiedziami rządu, podatek VAT liczony od paliw ma zostać obniżony z 23 proc. do 8 proc., a akcyzy do minimum wymaganego w UE, tj. o 29 gr w przypadku benzyny i o 28 gr w przypadku oleju napędowego. Ponadto, obowiązywać będzie maksymalna cena detaliczna paliwa, którą codziennie będzie ustalać minister energii na podstawie średnich cen hurtowych i kosztów operacyjnych największych jego dostawców.
Zdaniem rządu proponowane rozwiązania mają ograniczyć presję cenową i działać antyinflacyjnie, przy jednoczesnym zapewnieniu bezpieczeństwa dostaw paliw. Nowe rozwiązania mają zacząć obowiązywać jeszcze przed Wielkim Piątkiem, przypadającym w tym roku 3 kwietnia. (PAP)
fos/ pad/