W Chicago rozpoczęła się debata nad zmianą zasad dotyczących eksmisji i przedłużania umów najmu. Rada Miasta rozważa dwa konkurencyjne projekty uchwał, które w różny sposób regulowałyby prawa i obowiązki najemców oraz właścicieli nieruchomości.
Zwolennicy propozycji burmistrza Brandona Johnsona zebrali się w poniedziałek przed ratuszem. Projekt przewiduje wprowadzenie zasady „uzasadnionej przyczyny”, co oznaczałoby, że właściciel musiałby mieć określony powód, aby eksmitować najemcę lub nie przedłużyć jego umowy.
Propozycja zakłada również obowiązek wypłaty pomocy w przeprowadzce w wysokości do 10 tysięcy dolarów. Kwota zależałaby od przyczyny, z jakiej najemca musiałby opuścić lokal.
Zwolennicy mówią o ochronie przed wysiedleniami
Organizacje zajmujące się prawami lokatorów twierdzą, że zmiany miałyby chronić mieszkańców przed przymusowymi wysiedleniami, gentryfikacją i gwałtownym wzrostem kosztów mieszkaniowych.
Zwolennicy projektu zwracają uwagę na dużą liczbę spraw eksmisyjnych w Chicago. Ich zdaniem nowe przepisy mogłyby ograniczyć sytuacje, w których właściciel podnosi czynsz do poziomu uniemożliwiającego dalsze mieszkanie najemcy, wykorzystując rosnącą popularność danej dzielnicy.
Projekt burmistrza spotkał się jednak ze sprzeciwem części radnych. Radny 36. okręgu Gilbert Villegas przedstawił w ubiegłym tygodniu konkurencyjną propozycję.
Alternatywny projekt radnych
Projekt Villegasa nie wprowadzałby wymogu „uzasadnionej przyczyny”. Zamiast tego pozwalałby właścicielom nie przedłużać umów najmu, pod warunkiem zachowania obowiązkowego okresu wypowiedzenia wynoszącego od 30 do 120 dni, w zależności od przyczyny zakończenia najmu.
Propozycja zmieniłaby również definicję małego właściciela nieruchomości. Liczba lokali, które mógłby posiadać taki właściciel, wzrosłaby z sześciu do dwunastu. Zniesiony zostałby także wymóg zamieszkiwania w budynku, w którym wynajmowane są lokale.
Zwolennicy tego rozwiązania argumentują, że obecne przepisy mogą utrudniać działalność mniejszym właścicielom mieszkań. Przeciwnicy odpowiadają jednak, że proponowane zmiany mogłyby osłabić ochronę najemców i umożliwić dużym inwestorom korzystanie z przepisów przeznaczonych dla małych właścicieli.
Debata nad obiema propozycjami jest dopiero na wczesnym etapie. Rada Miasta Chicago ma wkrótce rozpocząć przerwę w obradach, dlatego dalsze rozpatrywanie projektów zostanie odłożone co najmniej do września.