Po raz pierwszy od co najmniej dziesięciu lat w Chicago podczas weekendu z okazji Memorial Day nie odnotowano żadnego zabójstwa.
Mimo tego policja informuje o 23 strzelaninach, do których doszło między piątkiem wieczorem a poniedziałkiem nocą. Rannych zostało 26 osób.
Dla porównania, rok temu podczas tego samego weekendu postrzelono 24 osoby, a trzy z nich zginęły. Władze miasta podkreślają, że brak ofiar śmiertelnych to ważny sygnał, choć problem przemocy z użyciem broni nadal pozostaje poważnym wyzwaniem dla Chicago.