Eric Schmidt, były dyrektor generalny Google, został wielokrotnie wygwizdany przez studentów podczas przemówienia inauguracyjnego na Uniwersytecie Arizony. Przyczyną negatywnych reakcji były wypowiedzi Schmidta dotyczące sztucznej inteligencji i przyszłości tej technologii.
Schmidt rozpoczął wystąpienie od wspomnień z czasów, kiedy sam był studentem, przypominając o boomie komputerowym z lat 80 ubiegłego wieku. Podkreślił, że przez ostatnie dekady technologia pomagała demokratyzować wiedzę i ograniczać ubóstwo, przyznając jednocześnie, że platformy internetowe „zniszczyły przestrzeń publiczną”, nagradzając oburzenie i skrajne emocje.
„Te same platformy, które dały każdemu głos, takie jak te, z których korzystacie teraz, jednocześnie degradowały przestrzeń publiczną. Nagradzały oburzenie. Wzmacniały nasze najgorsze instynkty. Utrudniały nam komunikację, a to, jak się traktujemy, jest istotą społeczeństwa” – stwierdził były szef Google.
Schmidt został wybuczany najgłośniej, gdy zaczął mówić o sztucznej inteligencji, porównując ją do rewolucji komputerowej.
„Wiem, co wielu z was czuje w tej kwestii. Słyszę was” – powiedział Schmidt, zwracając się do tłumu, który wciąż go wygwizdywał. „W waszym pokoleniu panuje strach… strach, że przyszłość jest już zaplanowana, że maszyny nadchodzą, że miejsca pracy znikają, że klimat się załamuje, że polityka jest rozbita i że dziedziczycie bałagan, którego nie stworzyliście, i rozumiem ten strach” – zaznaczył.
Gdy próbował przekonywać, że pokolenie absolwentów 2026 roku może wpływać na rozwój AI, ta część przemówienia również spotkała się z niezadowoleniem części publiczności.
„Jeśli pozwolicie mi dokończyć tę myśl…” – poprosił były dyrektor generalny Google. „Chciałbym podkreślić różnorodność perspektyw, w tym perspektywę imigranta, który tak często był osobą, która przybyła do tego kraju i uczyniła go lepszym. Ameryka jest w szczytowej formie, gdy jesteśmy krajem, do którego chcą przyjeżdżać ambitni ludzie. Nie zmarnujmy tego” – stwierdził Schmidt.
„Przyszłość jeszcze się nie skończyła. Teraz wasza kolej, by ją ukształtować” – zakończył.
To nie pierwszy przypadek jawnego oburzenia amerykańskich studentów wywołanego poruszeniem tematu AI. Wcześniej, podczas wykładu na Uniwersytecie Florydy Centralnej, studenci wygwizdali menedżer branży nieruchomości Glory Caulfield, która nazwała sztuczną inteligencję „kolejną rewolucją przemysłową”.
Red. JŁ