Nawet na policyjnym zdjęciu 33-letni Blackie Alvarez starał się wyglądać jak na jak najbardziej agresywnego, a tuż przed zatrzymaniem udowodnił, że faktycznie tak jest, na autostradzie U.S. 331 w okolicach DeFuniak Springs na Florydzie. Mężczyzna usłyszał siedem zarzutów za m.in. celowanie z broni palnej do innych uczestników ruchu.
Do zdarzenia doszło 8 lutego, ok. godz. 13:00, na odcinku autostrady U.S. 331 w okolicach DeFuniak Springs. Lokalna policja otrzymała zgłoszenie o mężczyźnie celującym do innych kierowców z broni palnej.
Jak ustalono później – Blackie Alvarez najpierw przyspieszył i trąbił na poszkodowanych, a potem wyprzedził ich i gwałtownie hamował, stwarzając bardzo duże zagrożenie. Następnie 33-latek wyciągnął broń i zaczął celować w ich stronę.
Podczas zatrzymania mężczyzna nie stawiał oporu. Zgodnie z poleceniem opuścił pojazd, wyjął zza paska czarny pistolet, a następnie odłożył go na dach auta. Po zatrzymaniu Alvarez odmówił składania wyjaśnień.
Mężczyzna usłyszał siedem zrzutów: dwa przypadki bezprawnego pozbawienia wolności, dwa przypadki napaści z użyciem niebezpiecznej broni, nielegalne posiadanie broni palnej przez osobę karaną, dwa przypadki nielegalnego noszenia ukrytej broni i prowadzenie pojazdu bez prawa jazdy.
Red. JŁ