Kalifornia skazuje się na import drogiej benzyny. „Na granicy wytrzymałości”

Popularne

„Kalifornia naprawdę znajduje się na granicy wytrzymałości” – ostrzega republikańska senator stanowa Suzette Martinez Valladares. Stan, będący największym rynkiem paliw w całych Stanach Zjednoczonych, nadal i w zastraszającym tempie traci własne zdolności rafineryjne. Ceny na stacjach rosną, a konieczność sprowadzania benzyny spoza stanu wieszczy kolejne podwyżki.

Zamknięcie rafinerii Valero Energy w Benicii jest już zaplanowane i przesądzone. To jeden z największych i ostatnich zakładów rafinacji ropy naftowej w Kalifornii i jeden z ostatnich filarów względnej samowystarczalności stanu w obszarze paliw. Republikanie alarmują, że sytuacja staje się katastrofalna, a dalszy postęp w zamykaniu rafinerii grozi zdestabilizowaniem rynku paliw i kłopotami z bezrobociem.

„Kalifornia naprawdę znajduje się na granicy wytrzymałości. Rafinerie są zamykane, podaż maleje, a moi wyborcy każdego dnia płacą coraz więcej przy dystrybutorach” — powiedziała republikańska senator stanowa Suzette Martinez Valladares.

„To dzieje się teraz. Im dłużej będziemy zwlekać z rozwiązaniem tego problemu, tym więcej niestabilności i zmienności zobaczymy w Kalifornii” – dodała.

Zamykanie rafinerii – choć niekorzystne dla końcowego konsumenta – wpisuje się w szeroką politykę Kalifornii, dotyczącą klimatu. Stan chce osiągnąć tzw. neutralność klimatyczną najpóźniej do 2040 roku, a wcześniej obniżyć emisję gazów cieplarnianych o 40 proc. (względem 1990 roku) do 2030 roku. Oznacza to m.in., że do 2045 roku 100 procent źródeł energii w Kalifornii ma być odnawialnych. Paliwa kopalne – w tym także poddane procesom rafinacji – mają zniknąć z rynku.

Red. JŁ

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane